poniedziałek, 13 czerwca 2016

WYBIERAMY KOTA na COKÓŁ

Dziękuję za zainteresowanie "POMNIKIEM KOTA". Uzgodniłem z moim zaprzyjaźnionym kotem, że ogłaszamy konkurs, żyjemy wszak w państwie rozkwitającej demokracji, konkurs pod hasłem: jaki kot powinien stanąć na cokole. Przypominamy, wraz z zaprzyjaźnionym kotem, że kot w historii człowieczej odegrał ważną rolę. Oto polityk - państwa biednego i przez wiek poniżanego, rzekł pijąc herbatę yunnan : nie ważne czy kot jest czarny czy biały, ważne czy umie łapać myszy. Odrzucając ideologię przywrócił rozum i stworzył dzięki temu drugą potęgę gospodarczą świata. Mamy z zaprzyjaźnionym kotem nadzieję, że przypomnienie tej wypowiedzi pomoże Paniom i Panom wybrać właściwego kandydata. Publikujemy podobizny kotów. Wybierajcie kotka na cokół, zgłaszajcie Państwo własnych kandydatów, korzystajcie z rozpasanej demokracji.





sobota, 11 czerwca 2016

POMNIK KOTA

Władca strachu, jak podała TVN, wyznaczył dziś miejsca dla pomników brata i ofiar katastrofy smoleńskiej. Władze miasta stołecznego Warszawy zgody na postawienie pomników w tych właśnie miejscach nie wydały. Pomniki staną zatem nielegalnie, z naruszeniem prawa. Co tam prawo. Podręczny władcy strachu wyjaśnił, że liczy się wola narodu. A wola narodu, jak swego czasu oznajmił w izbie na Wiejskiej pewien staruszek jest ponad prawem. Naród kaczystów to 5.711.627 obywatelek i obywateli  plus przydawki staruszka i Kukiza - prawie staruszka.
  Pomników nigdy za dużo, postanowiłem więc, też nielegalnie, wznieść pomnik mojego ukochanego KOTA. Zwracam się przeto do ewentualnych Czytelników o wsparcie duchowe i pomoc przy wybraniu miejsca pomnika mojego kotka. Tak naprawdę to nie wiem czy to jest kot czy kotka, bo pod ogon nie zaglądałem. Mam nadzieję, że wielbiciele kotów płeć wybiorą na podstawie zdjęcia, które poniżej zamieszczam. Za wsparcie, rady i sugestie z góry dziękuję. Kotek jest sympatyczny i pomnik mu się należy.

wtorek, 17 maja 2016

PO WAKACJACH WIELKIE ZMIANY

Media ujawniły dziś sensacyjne wiadomości. Premierka, pani Beata Szydło, przestanie być kukiełką prezesa i uda się do Watykanu na ambasadorkę. Wtajemniczeni ćwierkają, że papież Franciszek ujrzawszy panią premierkę w szacie żałobnej tak się nią zachwycił, iż natychmiast poprosił prezesa, aby mu ją przysłał za Spiżową Bramę. Będzie ona, obok następcy Piotra, drugą cnotliwą osobą w państwie watykańskim. On w bieli, ona w czerni.
Dziś pan Mateusz Morawiecki w rozmowie ze słynną treserką prominentów nie zaprzeczył, że może zostać wiceprezesem Prawa i Sprawiedliwości, powiedział, że wszystko jest w rękach partii, czytaj Prezesa. Byłby to pierwszy krok Władcy strachu w kierunku mianowania pana Morawieckiego na stanowisko premiera.
Osobiście nie miałbym nic przeciwko temu, albowiem obecny minister i wicepremier  wypowiada się rozsądnie i wszystko wskazuje na to, że jest jedynym nie nawiedzonym człowiekiem w obecnym rządzie. Poważni ekonomiści twierdzą, że plan Morawieckiego nie jest pozbawiony sensu. Gdyby się powiódł to Grzegorz Schetyna Polski przed PiSem nie obroni. 
 Jeżeli weźmie się pod uwagę fakt, że do końca roku Władca strachu zdoła ograniczyć demokrację to sukces w gospodarce będzie zapewniony. Wszak historia dostarcza dostatecznie dużo przykładów świadczących o tym, że do wzrostu poziomu życia demokracja nie jest potrzebna. Przykładem niech będą Chiny ( drugie mocarstwo gospodarcze swiata) rządzone przez 90 milionów komunistów, które za cztery lata osiągną poziom umiarkowanego dobrobytu.


środa, 11 maja 2016

TEATR BLAGIERÓW?

Jedenasty maja 2016 roku zapisany zostanie na kartkach historii, jako dzień rozkwitu demokracji  z magla rodem. Rząd PiS-u przez cały dzień przedstawiał nam audyt ośmiu lat rządów PO i PSL. (Audyt to :  "systematyczna i niezależna ocena danej organizacji, systemu, procesu, projektu lub produktu"). Wystąpienia ministrów rządu Władcy strachu z niezależnością miały miały tyle wspólnego co diabeł ze święconą wodą. 
Pan Antoni Macierewicz zdeklasował swoim wystąpieniem rządowych komiltonów. Jego "audyt" wygłoszony z trybuny Wysokiej Izby budził grozę i lęk bezgraniczny o losy Ojczyzny, którą rządy pana Donalda Tuska i pani Ewy Kopacz pozbawiły armii walecznej i pozwoliły, by wiadomości najtajniejsze były przekazywane wywiadowi rosyjskiemu. A przecież Rosja to wróg Polski, który czycha, by zagrabić naszą ojczyznę ukochaną. Posłowie z opozycji zwrócili uwagę rządowi, że to nie jest audyt (audyt musi być dokumentem utrwalonym na piśmie) tylko połajanka polityczna na użytek "ciemnego ludu", który kupi nawet największy bubel. 
 Od siebie dodam: jeżeli po "audycie" rządu Władcy strachu, żaden minister z koalicji PO- PSL nie stanie przed Trybunałem Stanu będę Antoniego Macierewicza i jego kolegów ministrów nazywał oszustami, kłamcami i blagierami.

niedziela, 8 maja 2016

WIELKI SPACER

Widziałem w życiu wielokrotnie większe tłumy, ale zgromadzeni 7 maja 2016 roku obrońcy demokracji mogli zaimponować największemu sceptykowi. Pan Grzegorz Schetyna promieniał w TVN radością i zadowoleniem z sukcesu. Uśmiechnięty, pewny siebie nie omieszkał podkreślić, iż to dzięki Platformie Obywatelskiej z najodleglejszych zakątków kraju autokarami dowieziono obywateli, by mogli zademonstrować swoją siłę i przywiązanie do prawa. Prawica neoliberalna zjednoczyła się przeciw prawicy narodowej, po chwilowej przerwie ruszyła do boju.                                                                                      Przedstawiciele PO i Nowoczesnej. pl zapewniają, że władca strachu nie może przejść obojętnie wobec takiej demonstracji miłośników demokracji. Przechodzi i konsekwentnie realizuje swoje zamierzenia. Jego ludzie, po sparaliżowaniu Trybunału Konstytucyjnego, wzięli się za "porządkowanie prokuratur" i sądownictwa. Straszą sędziów, a niejaka posełka Beata Mazurek sędziów Sądu Najwyższego nazwała "kolesiami", co jest szczytem chamstwa i arogancji. Jakiś troglodyta postanowił wykreślić z historii Polski zdarzenia i postacie niemiłe prawicy narodowej. Burzą więc pomniki, zmieniają nazwy placów i ulic. O czystkach nie wspominam, bo to zjawisko spowszedniało doszczętnie. Nadszedł bowiem czas niekompetentnych. A co na to lewica? Do pierwszego, spacerowego szeregu dopuszczana jest pani Barbara Nowacka urodziwa i miła. Nie dostrzgłem pana Adriana Zandberga w pierwszym szeregu. 
  Pan Włodzimierz Czarzasty powiedział dziś, że z Grzegorzem Schetyną mu nie podrodze. Zgadzam się z tym stanowiskiem choć do SLD nie należę. Nareszcie lewica przestaje merdać ogonkiem i łasić się do prawicy. My, ludzie lewicy nie godzimy się z łamaniem konstytucji i niszczeniem instytucji państwa demokratycznego. Czynimy to samodzielnie i na własny rachunek.

poniedziałek, 2 maja 2016

WŁADCA STRACHU PRZEMÓWIŁ

W DNIU FLAGI władca strachu zapowiedział :
- Koniec z anarchią przez sądy uprawianą. Pan Zbyszek przywoła sędziów do porządku. Opornych zwolni, nieposłusznym zmniejszy pensje.
- Powstaną dwa instytuty, bo prokuratorzy z IPN  dają sobie radę z historią, ale z rozpasaną rzeczywistością kiepsko im idzie. Jeden instytut przywała do porządku media lokalne, drugi profesorów wyższych uczelni
- Konstytucja będzie zmieniona, aby w państwie zapanowały sprawiedliwość i prawo.
Słowem TERAZ KURWA MY!

sobota, 30 kwietnia 2016

WŁADCA STRACHU EKSPERYMENTUJE

Największe osiągnięcia pana Jarosława Kaczyńskiego? Jest ich kilka. Udało mu się podzielić Polaków, stworzyć wroga i atmosferę zagrożenia. Zagraża Polsce Putin, zagrażają uchodźcy. Zagrożenie obcych sił i strach w dużej mierze pozwoliły PiS wygrać wybory prezydenckie i parlamentarne. Oczywiście ogromny wpływ na sukces miała arogancja Platformy Obywatelskiej i PiS obietnice, obietnice, obietnice.
Panowie, Jacek i Michał Karnowscy przeprowadzili z Jarosławem Kaczyńskim rozmowę (”w Sieci” 18-20 kwietnia 2016) interesującą i zabawną jednocześnie. Zabawną, bo bohater wywiadu usiłuje przekonać czytelnika, iż „…cała ta teoria o naczelniku państwa jest śmiechu warta…” Jarosław Kaczyński pragnie jedynie uszczęśliwić naród. Przyznaje, że jako lider partii ma „pewien” wpływ na rząd, ale zaklina się, iż nie budził prezydenta, by w nocy przyjmował ślubowanie sędziów TK i podpisywał ustawy. Zapewnia nas, że „…nie ma w Polsce żadnych problemów z demokracją”. Za to w Niemczech demokrację praktycznie zlikwidowano, „Posłowie bez zgody zwierzchników nic tam właściwie nie mogą”. A u nas mogą?
Z radością dowiedziałem się z rozmowy, że projekt 500+ pan Jarosław Kaczyński uważa „za swoje własne dziecko”. Trochę niewydarzone, bo miało być 500 dla każdego dziecka, a okazuje się że pierworodni nie dostają, są więc gorszym sortem.
Pan Jarosław Kaczyński zapowiada repolonizację mediów, chociaż w obietnicach PiS tego nie umieszczono. Pewno przyklasnąłbym wtedy PiS, bom wielokrotnie krytykował amerykańskie media polskojęzyczne. Ale od czasu, gdy na Woronicza pojawił się pan Jacek Kurski udałem się do Canossy i oglądam TVN. Pan Prezes przyznaje, telewizję: „…rzadko niestety oglądam. Czasem powtórki wieczorem. Jednak ci, którzy oglądają, mówią, że został przywrócony w niej elementarny obiektywizm”. Pan Prezes ma, jak z tego wynika, ogromne zaufanie do swojej gosposi. I lubi eksperymentować, bo cały ten rząd jest eksperymentem. Pod koniec roku zostanie oceniony. Co się będzie działo możecie sobie Państwo wyobrazić.
Najważniejsza wiadomość w „rozmowie”. Prezes zabiera się do budowy pomników, dwóch pomników, pierwszy poświęcony będzie osobom, które zginęły w katastrofie smoleńskiej i stanie  „…przy kościele seminaryjnym, tuż przy Pałacu Prezydenckim, a pomnik śp .Lecha Kaczyńskiego niedaleko pomnika Józefa Piłsudskiego, patrzący na pałac”. No i wszystko jasne!
Nie całkiem. Osoby, które zginęły w katastrofie zostały zaproszone przez pana prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Razem z nim zginęły. Czyż godzi się nieszczęście rozdzielać? Czyżby pan Jarosław Kaczyński zaliczył te osoby do gorszego sortu? Doprawdy dziwną moralnością kieruje się pan J. Kaczyński. Stawiając pomnik bratu w pobliżu pomnika Piłsudskiego pragnie powiedzieć, że są to postacie równorzędne? Bez przesady.