wtorek, 17 grudnia 2019
PiS POZBAWIA SĘDZIÓW PRAW OBYWATELSKICH
Trzech młodziaków, którzy usiłują pozbawić sędziów praw obywatelskich pokazują nam bez przerwy w telewizjach. Niedouczona, cyniczna trójka "nowej elity intelektualnej PiS" powołuje się nawet na prawo francuskie. Ponieważ trzem osiłkom umysłowym źle z oczu patrzy sięgam do autentycznych znawców. Dziennikarz, wieloletni korespondent polskich mediów, związany z Radio France Internationale informuje Polki i Polaków, że sędziowie we Francji mogą i należą do partii,mogą i uczestniczą w protestach. Bezstronni i apolityczni muszą być tylko wtedy, gdy w stroju zasiadają za stołem sędziowskim.
niedziela, 15 grudnia 2019
"KOLĘDA" BŁAGALNA
"KOLĘDA" BŁAGALNA
Wkurwiłem się na osiłka umysłowego, który pod melodię kolędy napisał tekst błagalny do pana prezydenta Andrzeja Sebastiana Dudy, aby nie podpisywał ustawy kagańcowej dla sędziów, wysmażanej w PiS Sejmie. Chórek zgrabnie zmontowany, ustawiony przed Pałacem Namiestnikowskim błaga człowieka łamiącego konstytucję, ułaskawiającego niewinnych, cichcem, wieczorową porą zatwierdzającego dwoje sędziów Trybunału Konstytucyjnego, wymykającego się z Belwederu jak złodziejaszek, by nie podpisywał restrykcyjnej ustawy. Chór, który widzi zaledwie końce swoich nosków śpiewa: "Prezydencie my o weto błagamy." Zapewniam, ze prezydent chórkowi nie odmówi. Bo ustawę Sejm uchwali po to, by prezydent ją zawetował.Po uchwaleniu ustawy zajmie się nią Senat. Senat będzie ją analizował dokładnie i sumiennie. Oczywiście odrzuci gniot to nie ulega wątpliwości. Wróci wiec ustawa do Sejmu.Tu nowa elita intelektualna prawicy pogłówkuje i znowu ją uchwali.Ustawa dotrze do Pałacu w drugiej połowie kampanii prezydenckiej. Pan prezydent jej nie podpisze. Lud zawyje ze szczęścia i wybierze pana Andrzeja Sebastiana Dudę na prezydenta.
sobota, 14 grudnia 2019
SZALEŃCY PICHCĄ USTAWĘ
SZALEŃCY PICHCĄ USTAWĘ
To nie są żarty. PiS przygotowuje ustawę, która
zlikwiduje niezawisłość sędziów. Potem potem zafundują nam ustawę likwidującą wolność
wypowiedzi. I nad Wisłą zapanują poglądy z uniformizowane.
My, obywatele nie możemy zbagatelizować szaleńczych
pomysłów kaczystów. Niezawisłe sądy są wszak gwarancją naszych praw
obywatelskich. Stańmy w obronie sędziów. Autorzy projektu powołują się na
przykłady francuskie. I jak zwykle kłamią, z niewiedzy czy z cynizmu? Marsze
protestacyjne nic nie pomogą, skuteczne mogą okazać się blokady gmachów rządowych
i Nowogrodzkiej.
Ktoś, kto w każdej sytuacji zachowuje spokój mówi mi:
nie ekscytuj się. Projekt szaleńczej ustawy jest próbą odwrócenia uwagi od
kłopotów PiS-u. Nawet, gdy Sejm uchwali ustawę to prezydent ją zawetuje.
Kandydat wykaże, że zerwał się z otoku i wybił się na samodzielność. Przysporzy
mu to głosów.
piątek, 13 grudnia 2019
PiS NAD PRZEPAŚCIĄ
Wieczorową porą (11.12.2019) przedstawiciel nowej elity intelektualnej pan, Sasin Jacek (wicepremier) skarżył się pani Monice Olejnik na opozycję, że nie pozwala na zmianę konstytucji, umożliwiającej odwołanie prezesa NIK. Pan Sasin Jacek zapomniał o trzech rzeczach: konstytucja to nie śmierdzące skarpetki, które można w każdej chwili zmienić. Zapomniał o tym, jak w loży rządowej, po wyborze familia ściskała i obcałowywała pana Mariana Banasia i o tym, że opozycja przestrzegała.
Pan prezes PiS, Jarosław Kaczyński, nie przewidział, że wybór prezesa NIK będzie początkiem końca Prawa i Sprawiedliwości.
Marian Banaś, prezes NIK jako pierwszy z familii nie posłuchał prezesa PiS i nie podał się do dymisji. Widocznie zaoferowane warunki odejścia go nie satysfakcjonowały.
Pan Banaś przeszedł do ofensywy i zaczął atakować, zgłosił do prokuratury informację o nadużyciach w ministerstwie sprawiedliwości. Kto będzie następny? Może jakieś transakcje zakupu ziemi? Pożyjemy zobaczymy.
Postawa pana Banasia wywołała panikę w familii władzy.
Dowiadujemy się oto, że PiS zgłosił projekt ustawy, który ma ostatecznie podporządkować sędziów panu Zbigniewowi Ziobro. Sędziowie nie pokorni będą surowo karani. To są poczynania spanikowanej władzy.
Inny dowód, to wzrost sympatii dla pana Mariana Banasia. Dziś na przystanku tramwajowym usłyszałem: pewnie ten Banaś świętym nie jest, ale to chłop z jajami.
Od siebie dodam, że każdy święty jest trochę szurnięty.
Pan prezes PiS, Jarosław Kaczyński, nie przewidział, że wybór prezesa NIK będzie początkiem końca Prawa i Sprawiedliwości.
Marian Banaś, prezes NIK jako pierwszy z familii nie posłuchał prezesa PiS i nie podał się do dymisji. Widocznie zaoferowane warunki odejścia go nie satysfakcjonowały.
Pan Banaś przeszedł do ofensywy i zaczął atakować, zgłosił do prokuratury informację o nadużyciach w ministerstwie sprawiedliwości. Kto będzie następny? Może jakieś transakcje zakupu ziemi? Pożyjemy zobaczymy.
Postawa pana Banasia wywołała panikę w familii władzy.
Dowiadujemy się oto, że PiS zgłosił projekt ustawy, który ma ostatecznie podporządkować sędziów panu Zbigniewowi Ziobro. Sędziowie nie pokorni będą surowo karani. To są poczynania spanikowanej władzy.
Inny dowód, to wzrost sympatii dla pana Mariana Banasia. Dziś na przystanku tramwajowym usłyszałem: pewnie ten Banaś świętym nie jest, ale to chłop z jajami.
Od siebie dodam, że każdy święty jest trochę szurnięty.
wtorek, 3 grudnia 2019
PiS HONORU SIĘ CHWYTA...
Trzeci grudnia 2019 upływa pod znakiem honoru. Przedstawiciele PiS we wszystkich telewizjach mówią o honorowym rozwiązaniu sprawy Mariana Banasia, który ani myśli podać się do dymisji. Zachowuje się jak człowiek niewinny. To pierwszy przypadek w PiSiej Polsce, że prezes NIK nie posłuchał prezesa PiS. Zakładam na chwilę, że pan Banaś jest niewinny.
Jeśli prawdziwe są wieści o Banasiu upowszechniane w mediach to mam chyba prawo zapytać, dlaczego przez tyle lat piastując poważne stanowiska państwowe nie stosowano wobec niego sprawdzających procedur. Działo się tak, bo zwycięski PiS uważał, że państwo polskie jest jego własnością, w którym decyduje prezes partii, poseł zwyczajny. Może służby informowały go o tym i owym, ale szef państwa uważał, że Banaś mając co nie co za uszami to swój człowiek, może awansować i będzie posłuszny. Inni, którzy mają za uszami parę rzeczy też piastują najwyższe stanowiska. Rządzą Polską nie, dlatego, ze naczelnik ma dobre serce, tylko dlatego, że wybrał taką metodę sprawowania władzy. Dobrze mieć na podwładnych haki i teczki.
Tymczasem pan Marian Banaś burzy istniejący układ mafijny. Tak postępuje człowiek niewinny. Albo taki, który ma na wszystkich mocniejsze, większe haki.Honor PiS-owi nie pomoże.
Jeśli prawdziwe są wieści o Banasiu upowszechniane w mediach to mam chyba prawo zapytać, dlaczego przez tyle lat piastując poważne stanowiska państwowe nie stosowano wobec niego sprawdzających procedur. Działo się tak, bo zwycięski PiS uważał, że państwo polskie jest jego własnością, w którym decyduje prezes partii, poseł zwyczajny. Może służby informowały go o tym i owym, ale szef państwa uważał, że Banaś mając co nie co za uszami to swój człowiek, może awansować i będzie posłuszny. Inni, którzy mają za uszami parę rzeczy też piastują najwyższe stanowiska. Rządzą Polską nie, dlatego, ze naczelnik ma dobre serce, tylko dlatego, że wybrał taką metodę sprawowania władzy. Dobrze mieć na podwładnych haki i teczki.
Tymczasem pan Marian Banaś burzy istniejący układ mafijny. Tak postępuje człowiek niewinny. Albo taki, który ma na wszystkich mocniejsze, większe haki.Honor PiS-owi nie pomoże.
wtorek, 5 listopada 2019
NOWA ELITA
Marek Jędraszewski-abp.
Marek Chrzanowski - KNF
Marian Banaś - NIK
Krystyna Pawłowicz - prof.
Stanisław Piotrowicz - prokurator
Łukasz Piebiak - wiceminister
Leszek Sławoj Głódź - abp
Marek Chrzanowski - KNF
Marian Banaś - NIK
Krystyna Pawłowicz - prof.
Stanisław Piotrowicz - prokurator
Łukasz Piebiak - wiceminister
Leszek Sławoj Głódź - abp
niedziela, 3 listopada 2019
JACEK i MAREK dwaj panowie S
Przyznaję,
zawsze mi się mylą. Sasin - Suski albo Suski – Sasin. Nie mają żadnych
zahamowań w głoszeniu peanów na cześć prezesa PiS, pana Jarosława Kaczyńskiego.
Są pewni siebie, słowa krytyki spływają po nich, jak po kaczce woda. Wśród
suwerenów z najniższych półek intelektualnych mają najwięcej zwolenników,
prezentują się wszak jak ludzie dobrze sytuowani i odżywieni. Są symbolami
sukcesu.
Jeden
z tych panów ogłosił w TVN 24, że PiS w wyborach do Senatu odniósł sukces,
albowiem partia pana Jarosława Kaczyńskiego ma w izbie wyższej aż 48 mandatów.
I przedstawiciel PiS będzie marszałkiem, bo tej partii to stanowisko się
należy.
Doprawdy
nie wiem co znaczy ta wypowiedź. Jeśli w pierwszym posiedzeniu będzie
uczestniczyć sto senatorek i senatorów, a za kandydatem PiS zagłosuje 48 osób,
zaś 52 osoby będą przeciw to pan Stanisław Karczewski zostanie marszałkiem?
Najprawdopodobniej
PiS ma już transfer w kieszeni. Pewność siebie pana Jacka zdaje się to
zapowiadać.
Obym się mylił.
Subskrybuj:
Posty (Atom)