poniedziałek, 29 lipca 2013

Szwajcaria dba o seniorow

Dziesiec lat temu, podobnie jak obecnie, w Szwajcari panowaly upaly. W ciagu miesiaca upalow zmarlo w tedy wiecej obywateli niz normalnie. Wladze stwierdzily, ze upaly najbardziej dotknely ludzi w starszym wieku.
W tym roku, jak w calej niemal Europie w Szwajcari temperatury bija rekordy. Wszystkie media ostrzegaja seniorow, aby unikali slonca. Wladze natomiast powziely odpowiednie kroki, by chronic ludzi w podeszlym wieku. We wszytkich gminach panstwa odpowiednio przygotowani pracownicy odwiedza wszystkich mieszkancow, ktorzy ukonczyli 75 lat i zyja samotnie. Udziela im rad jak powinni sie zachowywac w czasie upalow i udziela pomocy. Opieka gmin nie skonczy sie na jednej wizycie. Odwiedziny samotnych ludzi beda trwaly przez caly okres upalow.

środa, 10 lipca 2013

KATASTROFA ELBLĄSKA

Teraz, kiedy ucichły fanfary zwycięzców i lamenty pokonanych kilka refleksji dotyczących "wyborów" w pięknym  Elblągu. Użyłem cudzysłowu, bo cóż to były za wybory, gdy siostrzane partie stanęły na ringu. Wrócę do tego wątku za chwilę. W czasie mojej młodości (czasy niedoborów) najstarsza wówczas redakcja w PRL zamieściła na pierwszej stronie moje zdjęcie, zrobione na jarmarku w jakimś powiatowym mieście Lubelszczyzny. Zdjęcie przedstawiało efektowną piramidę zbudowaną z bliźniaczo podobnych (identycznych) garnków. Zdjęcie miało świadczyć, że zaopatrzenie poprawia się z dnia na dzień. Ukazało się na dwa tygodnie przed wyborami. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie podpis pod zdjęciem wymyślony przez samego redaktora naczelnego. Brzmiał on następująco: "Jest z czego wybierać". Była to w istocie prawda o tamtych wyborach. Przez trzy dni i dwie noce cała redakcja zamazywała ten prawdziwy napis.
Podobnie w Elblągu dwie partie o jednakowych programach starały się o głosy zdezorientowanych wyborców. W istocie PO i PiS, gdy im się dokładnie przyjrzeć różnią się w drobiazgach. PO partia liberalna-konserwatywna (kojarzy się z ladacznicą cnotliwą), a PiS partia patriotycznie- konserwatywna (kojarzy się z księdzem dyrektorem,panem Tadeuszem Rydzykiem). A obie partie są do szpiku kości prawicowe. Wybór więc mieszkańcy Elbląga mieli żaden.
To tak na marginesie. Nie zamierzam wgłębiać się w szczegóły. Piszę o Elblągu, bo sięgnięto tam po brudne taśmy, czyli śmierdzące argumenty.
Od czasu, gdy niekwestionowany autorytet moralny, pan redaktor Adam Michnik, nagrał skrycie Lwa Rywina i bezkarnie taśmy opublikował, otworzył nową kartę w dziejach polskiego społeczeństwa. Ludzie zaczęli nagrywać się masowo. Sąsiadka nagrywa sąsiadkę, konkurent konkurenta, minister sprawiedliwości wicepremiera, kochanka ukochanego, proboszcz biskupa i tak w nieskończoność. Świadczy to o potędze moralnego autorytetu i sile jego oddziaływania. Kto mógł nagrać kandydata PiS, pana Jerzego Wilka? Chyba nie jego zwolennicy. Z pewnością partia konkurencyjna, która ma ogromne doświadczenie w tej dziedzinie. W przeszłości udało jej się wyeliminować pana Włodzimierza Cimoszewicza z walki o prezydenturę. A gdy sądy stwierdziły, że oskarżenia były bezpodstawne, twórcom brudnej roboty włos z głowy nie spadł.
Morał z tego płynie jeden: nie powinniśmy w wyborach kierować się emocjami, a racjonalnym namysłem, opartym na faktach. Nie można wybierać spośród rywalizujących partii prawicowych. Czy za dwa lata przyjdzie czas lewicy?

czwartek, 4 lipca 2013

LUDOWA RYMOWANKA

Grozi pięścią choć kuleje
Z piąstki ludność już się śmieje
Nie pomogą groźne skronie
Gdy Platforma tonie.

środa, 3 lipca 2013

LUDOWA RYMOWANKA

Pan filozof z Biłgoraja
Robi sobie z ludzi jaja
Rewolucję obiecuje
A razem z Tuskiem głosuje.

wtorek, 2 lipca 2013

LUDOWA RYMOWANKA

PiS ma młode "patryjotki"
Choć pan prezes lubi kotki
PiS wielbi ojca Rydzyka
I partnersko się nie bzyka.

sobota, 29 czerwca 2013

WYŚCIG do KORYTA

Do wyborów jeszcze dwa lata, a dziś (29-06-2013) zaczął się wyścig do konfitur. Chyba nie jest to zwykły zbieg okoliczności, że dwie walczące ze sobą partie, obie prawicowe, na sabaty wybrały Śląsk doprowadzony do upadku.
PiS zgromadził na swojej imprezie samych patriotów, którzy proponują społeczeństwu państwo anachroniczne, zastygłe w rozwoju, kierujące się wartościami minionych epok. Ilu znajdą zwolenników? Trudno dziś powiedzieć. Bóg, honor, ojczyzna to wzniosłe słowa czy mają zastąpić pojęcia: bezpieczeństwo, praca, ludzka egzystencja?
W pierwszym rzędzie na imprezie Platformy Obywatelskiej dostrzegłem samych piłkarzy amatorów, no i Jerzego Buska, piłki nie kopie, ale co potrafi już pokazał. Nieszczęsne OFE, które stworzył stały się kurą znoszącą złote jajka dla towarzystw zagranicznych i katastrofą dla przyszłych emerytów. Jeśli taki specjalista jest hołubiony przez partię ludzi bogatych (PO) to o czym tu mówić.
Głosowanie na każdą z tych partii będzie dla Polaków katastrofą. Zatem pora wyzbyć się emocji. Czas spojrzeć trzeźwo na rzeczywistość i zagłosować na lewicę, która dwukrotnie wydobywała państwo polskie z kłopotów gospodarczych.

piątek, 28 czerwca 2013

ZOSTALIŚMY ZASZCZYCENI

Renia, moja żona niekanoniczna i ja zostaliśmy zaszczyceni. Przeżyliśmy szok radości, bo prezydentka Warszawy, stolicy III RP, przysłała nam list z przeprosinami. Przeprasza nas za to, że nie udało jej się zgodnie z ustawą wprowadzić "...nowego systemu gospodarowania odpadami komunalnymi". Wzruszyliśmy się nie językiem tekstu, ale faktem, że tak wysoko postawiona osoba pomyślała w czasach kryzysu, jaki przeżywa Platforma Obywatelska,  o nas, zwykłych ludziach-producentach "odpadów komunalnych". W najzuchwalszych marzeniach nie liczyliśmy na tak burzliwy rozkwit demokracji. Zaprosiliśmy więc sąsiadów, aby podzielić się z nimi naszym szczęściem i uczcić to historyczne wydarzenie toastem. Okazało się, że nie jesteśmy wyjątkiem, albowiem nasi przyjaciele też zostali uhonorowani podobnymi listami. Sąsiad z drugiego piętra, inżynier elektronik, obliczył natychmiast, ilu warszawiaków podobnie, jak my, przeżywa rozkosz czytania elaboratu pani prezydentki. Niezrażony jego zboczeniem  przeliczania wszystkiego na pieniądze zamierzałem wznieść toast na cześć pani Hanny Gronkiewicz-Waltz, gdy przerwał mi, bezceremonialnie, przemówienie słowami: "zanim powiesz policz, byś potem nie żałował".                 - Nie zamierzam liczyć-odpowiedziałem-jestem szczęśliwy...
- Czy wiesz, ile nas kosztują przeprosiny pani prezydentki? Ile zapłacono za papier, koperty i wysyłkę? Przecież pani HGW nie zapłaciła za swoje błędy własnymi pieniędzmi, tylko naszymi, z naszych podatków.
- Drażni mnie twoje czarnowidztwo- odpowiedziałem- tu chodzi o nasz komfort życia.
 - Pomyśl- nie dawał za wygraną sąsiad- nie wkleisz listu do rodzinnego albumu, wyrzucisz go do pojemnika "odpadów komunalnych", podobnie postąpią wszyscy adresaci i muszą za to zapłacić.
 - Trudno się nie zgodzić-odpowiedziałem.
 - No, to teraz już wiesz-podsumował sąsiad- kto jest twórcą sukcesu śmieciowego, ci sami, którzy zafundowali nam zieloną wyspę i kilka innych iluzji.