Na uroczystość wyzwolenia obozu zagłady Auschwitz władze "demokratycznej" III RP nie zaprosiły prezydenta Federacji Rosyjskiej. Tak nie postąpiliby nawet Pigmeje.
Nie wiem ilu więźniów Auschwitz żyje wśród nas, pewno niewielu. Warto, zapytać ich, jak oceniają postępek włodarzy III RP.
Jestem zdruzgotany decyzją ludzi małych i bezdusznych, czuję się przez nich poniżony. Wojna doświadczyła mnie okrutnie. Życie uratowali mi lekarze Czerwonej Armii, gdy po kilku godzinach od wybuchu granatu (wieziono mnie 30 kilometrów furmanką) znalazłem się wykrwawiony na stole operacyjnym. Trzy tygodnie spędziłem w szpitalu wśród radzieckich żołnierzy, którzy okazali mi dużo ludzkiej czułości. Starsi traktowli mnie jak syna, a komsomolcy, jak młodszego kolegę.
W dorosłym życiu podróżowałem po ZSRR od Moskwy po Irkuck i Brack, poznałem mnóstwo ludzi, z wieloma się zaprzyjaźniłem. Nigdy nie usłyszałem złego słowa o Polsce. Zainteresowanie Polską było ogromne. Polskie filmy i książki cieszyły się nieustającym podziwem o wyrobach polskiego przemysłu nie wspominam.
W życiu narodów są wydarzenia, których nie można zmienić ani wymazać, o których nie można zapomnieć. Polskie władze są lnnego zdania. Rządy Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego przeminą. Wstyd pozostanie.
środa, 14 stycznia 2015
wtorek, 13 stycznia 2015
SZOK PRZEŻYŁEM...
Wszystkiego mogłem się spodziewać, tylko nie tego, że dr Magdalenę Ogórek atakować będą kobiety. Począwszy od "Gazety Wyborczej" - (Agata Nowakowska), sądziłem, że ten organ nie ustala już poprawnosci politycznej, a skończywszy na "Dzienniku TRYBUNA", gdzie Magdalena Ostrowska powtarza wszystkie zarzuty Agaty Nowakowskiej. Nie znam osobiście żadnej z wymienionych wyżej dziennikarek, nie widziałem ich nawet na zdjęciu. Zakładam, że urodą nie dorównują Magdalenie Ogórek, stąd ten atak.
Po wysłuchaniu, obejrzeniu i przeczytaniu ataków dziennikarek na kandydatkę SLD stwierdzam, że krytykowana jest za sprawy trzeciorzędne, za to np., że lubi świętego Jana Pawła II i papieża Franciszka. Spowiadam się, że ja, bezbożnik papieża Franciszka wprost uwielbiam. Magdalena Ostrowska w "Dzienniku Trybuna" twierdzi, że zaprezentowano Magdalenę Ogórek, jak konia w Janowie Podlaskim. Nie jest to chwyt elegancki, wręcz obrzydliwy.
Prawdą jest, że nie znamy poglądów kandydatki w kwestii bezrobocia, nędzy i wykluczenia społecznego, umów śmieciowych, opodatkowania operacji giełdowych i wprowadzenia trzeciej grupy podatkowej dla najbogatszych. Jej stanowisko w tych sprawach zadecyduje o sukcesie. Żywię też nadzieję, że Magdalena Ogórek ma inną wrażliwość niż obecny prezydent.Spodziewam się, że nie będzie kupować przestarzałej broni w USA i w ten sposób wspierać gospodarkę amerykańską, że ograniczy wydatki na zbrojenia, że nie będzie popierać banderowców i ukraińskich oligarchów, że z Rosją nawiąże partnerską współpracę.
Za wysunięcie kandydatury Magdaleny Ogórek dostaje się też Leszkowi Millerowi. Dziennikarki krytykują go za to, że zgłosił kandydatkę na prezydenta w dniu śmierci Józefa Oleksego, przemilczając co wtedy powiedział o Oleksym.
Przypomnę, że Leszek Miller wylansował sporo kobiet. Lidera SLD nie bronię, wręcz przeciwnie, twierdzę, że SLD może nie wejść do Sejmu, ale nie dlatego, iż zgłosił panią Magdalenę Ogórek na prezydenta. SLD stała się partią nijaką. Zmiany personalne i zmiana uprawiania polityki jest pilnie tej partii potrzebna.
Po wysłuchaniu, obejrzeniu i przeczytaniu ataków dziennikarek na kandydatkę SLD stwierdzam, że krytykowana jest za sprawy trzeciorzędne, za to np., że lubi świętego Jana Pawła II i papieża Franciszka. Spowiadam się, że ja, bezbożnik papieża Franciszka wprost uwielbiam. Magdalena Ostrowska w "Dzienniku Trybuna" twierdzi, że zaprezentowano Magdalenę Ogórek, jak konia w Janowie Podlaskim. Nie jest to chwyt elegancki, wręcz obrzydliwy.
Prawdą jest, że nie znamy poglądów kandydatki w kwestii bezrobocia, nędzy i wykluczenia społecznego, umów śmieciowych, opodatkowania operacji giełdowych i wprowadzenia trzeciej grupy podatkowej dla najbogatszych. Jej stanowisko w tych sprawach zadecyduje o sukcesie. Żywię też nadzieję, że Magdalena Ogórek ma inną wrażliwość niż obecny prezydent.Spodziewam się, że nie będzie kupować przestarzałej broni w USA i w ten sposób wspierać gospodarkę amerykańską, że ograniczy wydatki na zbrojenia, że nie będzie popierać banderowców i ukraińskich oligarchów, że z Rosją nawiąże partnerską współpracę.
Za wysunięcie kandydatury Magdaleny Ogórek dostaje się też Leszkowi Millerowi. Dziennikarki krytykują go za to, że zgłosił kandydatkę na prezydenta w dniu śmierci Józefa Oleksego, przemilczając co wtedy powiedział o Oleksym.
Przypomnę, że Leszek Miller wylansował sporo kobiet. Lidera SLD nie bronię, wręcz przeciwnie, twierdzę, że SLD może nie wejść do Sejmu, ale nie dlatego, iż zgłosił panią Magdalenę Ogórek na prezydenta. SLD stała się partią nijaką. Zmiany personalne i zmiana uprawiania polityki jest pilnie tej partii potrzebna.
niedziela, 11 stycznia 2015
PIĘKNIEJSZA OD KALISZA - APEL
Apeluję do wyznawców Jezusa z Nazaretu, urodzonego w Betlejem, do zwolenników Muhammada ibn Abd Allah ibn Abd al-Muttalib, urodzonego w Mektce, do czcicieli Buddy, Wisznu...do bezbożników, żurnalistek, pań niekonwencjonalnych obyczajów, dam cnotliwych, patriotów prawaych i lewych : porównajcie, proszę, zdjęcia kandydatów na prezydenta III RP, a przekonacie się, że pani Magdalena Ogórek jest najpiękniejsza. Nawet obecny pan prezydent - były myśliwy, który postanowił zamienić dubeltówkę na aparat państwowy, przepraszam, fotograficzny...czy przestał polować okaże się w kampanii wyborczej, urodą pani doktorki nauk humanistycznych nie dorównuje, wszak on tylko prosty magister historii, a ona doktor - historyk Kościoła - Matki Naszej Cnotliwej.
Apeluję : przymknijcie na chwilę oczy i spróbujcie sobie wyobrazić spotkanie pięknej polskiej prezydentki z prezydentem Barackiem Obamą, wyobraźcie sobie, jak ją poklepuje po... ramieniu, oczywiście. On jej, za półdarmo, sprzeda złom zbrojeniowy całej armii amerykańskiej i połowy NATO. Narażę się wszystkim strachliwym patriotom polskim, ale wyobrażam sobie spotkanie pana prezydenta Władimira Władimirowicza Putina z naszą piękną prezydentką, panią Magdaleną Ogórek. On nam odda nie tylko Lwów, ale Smoleńsk z wrakiem w prezencie i pół Syberii na dokładkę.
Ośmielam się przypomnieć, wszystkim krytykom, stare polskie powiedzenie : gdzie diabeł nie może tam babę pośle. Uwierzmy kobiecie. Już wielki czas, aby kobieta, w dodatku urodziwa i wyedukowana, została prezydentką Polski Naszej Ukochanej.
Jeśli Was, Panie i Panowie, nie przekonały moje argumenty apeluję : wybierzmy na prezydentkę Ojczynzny naszej panią Magdalenę, na złość starym pierdołom!
Apeluję : przymknijcie na chwilę oczy i spróbujcie sobie wyobrazić spotkanie pięknej polskiej prezydentki z prezydentem Barackiem Obamą, wyobraźcie sobie, jak ją poklepuje po... ramieniu, oczywiście. On jej, za półdarmo, sprzeda złom zbrojeniowy całej armii amerykańskiej i połowy NATO. Narażę się wszystkim strachliwym patriotom polskim, ale wyobrażam sobie spotkanie pana prezydenta Władimira Władimirowicza Putina z naszą piękną prezydentką, panią Magdaleną Ogórek. On nam odda nie tylko Lwów, ale Smoleńsk z wrakiem w prezencie i pół Syberii na dokładkę.
Ośmielam się przypomnieć, wszystkim krytykom, stare polskie powiedzenie : gdzie diabeł nie może tam babę pośle. Uwierzmy kobiecie. Już wielki czas, aby kobieta, w dodatku urodziwa i wyedukowana, została prezydentką Polski Naszej Ukochanej.
Jeśli Was, Panie i Panowie, nie przekonały moje argumenty apeluję : wybierzmy na prezydentkę Ojczynzny naszej panią Magdalenę, na złość starym pierdołom!
sobota, 10 stycznia 2015
CHWYTY PONIŻEJ PASA - PANI AGATY N
Pani Agata Nowakowska w "Gazecie Wyborczej" już oceniła negatywnie zgłoszenie przez SLD doktor nauk humanistycznych, panią Magdalenę Ogórek na kandydatkę w wyborach prezydenckich. Albowiem :
- kandydatura została zgłoszona w dniu śmierci Józefa Oleksego. Nie widzę w tym żadnego nietaktu, wręcz symbol. Jak powszechnie wiadomo, Józef Oleksy był człowiekiem pozbawionym nienawiści, potrafił rozmawiać z każdym, nawet najzajadlejszym przeciwnikiem politycznym. Jeśliby pani Magdalena Ogórek chciała kontynuować ten sposób uprawiania polityki, to warto ją poprzeć w wyborach na prezydenta Polski.
Gdyby wyborcy powierzyli jej stanowisko prezydenta państwa, byłaby najlepiej wykształconym prezydentem. Lech Kaczyński był dotorem nauk prawnym, ale Magdalena Ogórek oprócz doktoratu ukończyła studia podyplomowe na Uniwersytecie Warszawskim w dziedzinie integracji europejskiej, studia tematyczne w European Institute of Public Administration w Maastricht. Jest historykiem Kościoła, osobą wierzącą co jej, w razie wyboru, ułatwi rozmowy z polskimi hierarchami.
Nie można podzielić zarzutu, że nie ma doświadczenia. Pracowała w kancelariach prezydenta i premiera, jako ekspert w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji. Prawda, nie pełniła stanowisk kierowniczych i to jest zaletą, mogła wszak lepiej poznać mechanizmy działania i przyjrzeć się błedom popełnianym przez szefów.
Jej największą zaletą jest młodość i to, że nie jest związana z żadnym klanem, nie jest uwikłana w układy i koterie. Dlatego warto posłuchać co ma do powiedzenia i zaproponowania nam, obywatelom.
Agata Nowakowska w "Gazecie Wyborczej" wieszczy : "Wyborcy Sojuszu już dziś mają tendencję, by uciekać - ze strachu przed PiS - pod skrzydła PO, a nawet PSL. Niewykluczone, że wielu z 1,3 mln. dzisiejszych wyborców SLD już w I turze poprze Bronisława Komorowskiego. Pani Agato, wyborcy SLD ani tacy strachliwi, jakby pani chciała, ani tacy skorzy, by głosować na kandydata partii Zamiataczy Pod Dywan afer i przekrętów. Jest Pani, pani Agato, zapewne elegancką damą, upraszam więc, by nie stosowała Pani chwytów poniżej pasa.
- kandydatura została zgłoszona w dniu śmierci Józefa Oleksego. Nie widzę w tym żadnego nietaktu, wręcz symbol. Jak powszechnie wiadomo, Józef Oleksy był człowiekiem pozbawionym nienawiści, potrafił rozmawiać z każdym, nawet najzajadlejszym przeciwnikiem politycznym. Jeśliby pani Magdalena Ogórek chciała kontynuować ten sposób uprawiania polityki, to warto ją poprzeć w wyborach na prezydenta Polski.
Gdyby wyborcy powierzyli jej stanowisko prezydenta państwa, byłaby najlepiej wykształconym prezydentem. Lech Kaczyński był dotorem nauk prawnym, ale Magdalena Ogórek oprócz doktoratu ukończyła studia podyplomowe na Uniwersytecie Warszawskim w dziedzinie integracji europejskiej, studia tematyczne w European Institute of Public Administration w Maastricht. Jest historykiem Kościoła, osobą wierzącą co jej, w razie wyboru, ułatwi rozmowy z polskimi hierarchami.
Nie można podzielić zarzutu, że nie ma doświadczenia. Pracowała w kancelariach prezydenta i premiera, jako ekspert w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji. Prawda, nie pełniła stanowisk kierowniczych i to jest zaletą, mogła wszak lepiej poznać mechanizmy działania i przyjrzeć się błedom popełnianym przez szefów.
Jej największą zaletą jest młodość i to, że nie jest związana z żadnym klanem, nie jest uwikłana w układy i koterie. Dlatego warto posłuchać co ma do powiedzenia i zaproponowania nam, obywatelom.
Agata Nowakowska w "Gazecie Wyborczej" wieszczy : "Wyborcy Sojuszu już dziś mają tendencję, by uciekać - ze strachu przed PiS - pod skrzydła PO, a nawet PSL. Niewykluczone, że wielu z 1,3 mln. dzisiejszych wyborców SLD już w I turze poprze Bronisława Komorowskiego. Pani Agato, wyborcy SLD ani tacy strachliwi, jakby pani chciała, ani tacy skorzy, by głosować na kandydata partii Zamiataczy Pod Dywan afer i przekrętów. Jest Pani, pani Agato, zapewne elegancką damą, upraszam więc, by nie stosowała Pani chwytów poniżej pasa.
czwartek, 8 stycznia 2015
CZY GÓRNICY URATUJĄ PAŃSTWO?
Minister SPRAW ZAGRANICZNYCH III RP, pan Radosław Sikorski płaci lekką ręką 250.000 złotych (słownie: dwieście pięćdziesiąt tysięcy) za "konsultacje edytorskie" swoich przemówień, byłemu ambasadorowi Wielkiej Brytanii w Polsce, co jest w dyplomacji niedopuszczalne i spotyka go za to awans. Na marginesie dodam, że tych przemówień nie konsultuje ani z premierem, ani z prezydentem.
Były premier III RP, pan Donald Tusk głosił, że im mniej państwa w państwie tym lepiej dla państwa. Ta złota myśl neoliberalna spowodowała, że zniszczono przemysł polski (stocznie, huty, FSO i inne gałęzie przemysłu).Pan Tusk opowiadał Polakom, że żyją na Zielonej Wyspie szczęśliwości, wszystkie afery, w których uczestniczyli czołowi działacze Platformy Obywatelskiej zamiótł pod dywan, a gdy nadszedł czas, by wypić piwo, którego nawarzył czmychnął w glorii do Brukseli...
Służba zdrowia jest w permanentnym upadku, nie ma pieniędzy na leczenie, rosną ceny leków, na wizyty u lekarzy specjalistów czeka się po pół roku i dłuej, a prezydent III RP, pan Bronisław Komorowski zwiększa wydatki na zbrojenia choć Polsce nikt nie zagraża i nadal jest prezydentem.
Teraz przyszła kolej na górnictwo. Spadkobierczyni premiera Tuska, pani Ewa Kopacz, zamyka cztery kopalnie, bo przynoszą deficyt, zamyka, zamiast unowocześnić, usprawnić system finansowy kopalń, znieść ciężary nałożone na polskie górnictwo, likwiduje 4 kopalnie.
Górnicy zaczęli protesty, powiedzieli neoliberalnym nieudacznikom: NIE! Wybierają się do stolicy Polski. Przyjeżdżajcie Przyjaciele. Powitam Was chlebem i solą. Jesteście ostatnią nadzieją uciemiężonych.
Były premier III RP, pan Donald Tusk głosił, że im mniej państwa w państwie tym lepiej dla państwa. Ta złota myśl neoliberalna spowodowała, że zniszczono przemysł polski (stocznie, huty, FSO i inne gałęzie przemysłu).Pan Tusk opowiadał Polakom, że żyją na Zielonej Wyspie szczęśliwości, wszystkie afery, w których uczestniczyli czołowi działacze Platformy Obywatelskiej zamiótł pod dywan, a gdy nadszedł czas, by wypić piwo, którego nawarzył czmychnął w glorii do Brukseli...
Służba zdrowia jest w permanentnym upadku, nie ma pieniędzy na leczenie, rosną ceny leków, na wizyty u lekarzy specjalistów czeka się po pół roku i dłuej, a prezydent III RP, pan Bronisław Komorowski zwiększa wydatki na zbrojenia choć Polsce nikt nie zagraża i nadal jest prezydentem.
Teraz przyszła kolej na górnictwo. Spadkobierczyni premiera Tuska, pani Ewa Kopacz, zamyka cztery kopalnie, bo przynoszą deficyt, zamyka, zamiast unowocześnić, usprawnić system finansowy kopalń, znieść ciężary nałożone na polskie górnictwo, likwiduje 4 kopalnie.
Górnicy zaczęli protesty, powiedzieli neoliberalnym nieudacznikom: NIE! Wybierają się do stolicy Polski. Przyjeżdżajcie Przyjaciele. Powitam Was chlebem i solą. Jesteście ostatnią nadzieją uciemiężonych.
poniedziałek, 5 stycznia 2015
RADOSŁAW SIKORSKI - WYRZUCIĆ NATYCHMIAST !
Wprost nie chce się wierzyć, że minister spraw zagranicznych suwerennego państwa daje do opracowania "językowego" swoje wystąpienia byłemu ambasadorowi obcego państwa. Były poddany królowej UK, poddanemu jej wysokości. Nie pozbawiony tupetu i arogancji marszałek Sejmu, suwerennej III RP, zasłania się przykładem prezydenta Stanów Zjednoczonych, Baracka Obamy, mówiąc, że prezydentowi USA piszą przemówienia. Pan Sikorski nie jest jeszcze prezydentem. Nie sądzę, by prezydent Obama konsultował swoje wystąpienia z byłymi ambasadorami w USA Francji, Niemiec czy Wielkiej Brytanii.
O sojuszu z USA, przy wódeczce, wówczas minister spraw zagranicznych, przekonuje kolegę, że współpraca ze Stanami Zjednoczonymi jest dla Polski szkodliwa, już jako marszałek Sejmu ogłasza, że prezydent Federacji Rosyjskiej (wówczas premier), Władimir Putin proponował polskiemu premierowi, Donaldowi Tuskowi, podział Ukrainy i to mu uchodzi na sucho. Jest zaplątany w aferę "kilometrówek" i nadal sprawuje funkcję marszałka Sejmu. A Platforma Obywatelska, wstrzemiężliwa przy kilometrówkach, teraz po ujawnieniu afery z konsultacjami wystąpień Sikorskiego zwarła szeregi i broni go solidarnie. Można się spodziewać, że platformersi zwekslują sprawę na tor finansowy, 19.000 zł. za konsultację kilku kartek tekstu, to w przeliczeniu na funty nie tak znowu dużo.
A ja mam już dość Platformy Obywatelskiej, nieudolnych rządów, afer finansowych i politycznych. Tylko teoretycznie Polska jest jeszcze państwem, praktycznie to już prawdziwa agencja towarzyska.
O sojuszu z USA, przy wódeczce, wówczas minister spraw zagranicznych, przekonuje kolegę, że współpraca ze Stanami Zjednoczonymi jest dla Polski szkodliwa, już jako marszałek Sejmu ogłasza, że prezydent Federacji Rosyjskiej (wówczas premier), Władimir Putin proponował polskiemu premierowi, Donaldowi Tuskowi, podział Ukrainy i to mu uchodzi na sucho. Jest zaplątany w aferę "kilometrówek" i nadal sprawuje funkcję marszałka Sejmu. A Platforma Obywatelska, wstrzemiężliwa przy kilometrówkach, teraz po ujawnieniu afery z konsultacjami wystąpień Sikorskiego zwarła szeregi i broni go solidarnie. Można się spodziewać, że platformersi zwekslują sprawę na tor finansowy, 19.000 zł. za konsultację kilku kartek tekstu, to w przeliczeniu na funty nie tak znowu dużo.
A ja mam już dość Platformy Obywatelskiej, nieudolnych rządów, afer finansowych i politycznych. Tylko teoretycznie Polska jest jeszcze państwem, praktycznie to już prawdziwa agencja towarzyska.
środa, 31 grudnia 2014
ŻEGNAM ROK ZDARTEJ PŁYTY - WITAM ROK NADZIEI
Ogłaszam wszem i wobec : jestem szczęśliwy..., że odszedł Rok Zdartej Płyty, w którym jegomość posadzony przez część Polaków pod żyrandolem powtarzał, jak zdarta płyta słowo "wolność", sugerując, iż to on właśnie tę "wolność" nam zafundował. Wolność? Dla kogo? Nie dla mnie, jegomościu powtarzający bezmyślnie to piękne słowo. Wytłumaczę Panu, dlaczego nie jest to wolność dla mnie. 6 października 2014 roku doktor nauk medycznych, wspaniały lekarz, cudowny człowiek dał mi skierowanie na przeprowadzenie echa serca. Badanie będzie wykonane dopiero 20 kwietnia 2015 roku! O tym, kiedy badania przedstawię kardiologowi dowiem się dopiero, jak bdę miał szczęście, 3-4 lutego br. Nie stać mnie Panie Prezydencie na badania prywatne. Uniżenie proszę zatem : aby Pan nie ględził z samozachwytem o wolności. I ośmielam się przypomnieć, że istnieje pojęcie, Panu z pewnością obce, "sprawiedliwość społeczna" i sprawiedliwy podział wartości wypracowanych przez ludzi pracy najemnej.
Jestem szczęśliwy, że skończył się rok afer w mojej ojczyźnie. Aferami uraczyli nas nie gangsterzy, a ludzie, którzy powinni świecić przykładem : ministrowie, prezesi banków, posłowie, a ostatnio marszałek Sejmu - człowiek bez zasad, człowiek do wynajęcia, któremu jak do tej pory wszystko uchodzi płazem. Zastanówcie się dlaczego. Mnie to nie dziwi. Platforma Obywatelska opanowała do perfekcji sztukę zamiatania pod dywan afer wszelakich. Jestem szczęśliwy, bo mam nadzieję, iż w roku 2015 pozbawimy aferzystów władzy.
Jestem szczęśliwy, bo dostrzegam nowe zjawisko w postawie Polaków. Oto ludzie szlachetni i oświeceni zaczynają się organizować wokół osób, które władzę traktują jako służbę ludziom, współobywatelom, współbraciom. Nie przypadkowo oczy zwracają się w kierunku Słupska, Wadowic, Częstochowy, gdzie Polacy wybrali kandydatów nowej generacji, nie obciążonech przeszłością, nie skażonch aferami. Witam Nowy Rok - 2015. ROK NADZIEI. Nadzieja nigdy nie umiera.
Jestem szczęśliwy, że skończył się rok afer w mojej ojczyźnie. Aferami uraczyli nas nie gangsterzy, a ludzie, którzy powinni świecić przykładem : ministrowie, prezesi banków, posłowie, a ostatnio marszałek Sejmu - człowiek bez zasad, człowiek do wynajęcia, któremu jak do tej pory wszystko uchodzi płazem. Zastanówcie się dlaczego. Mnie to nie dziwi. Platforma Obywatelska opanowała do perfekcji sztukę zamiatania pod dywan afer wszelakich. Jestem szczęśliwy, bo mam nadzieję, iż w roku 2015 pozbawimy aferzystów władzy.
Jestem szczęśliwy, bo dostrzegam nowe zjawisko w postawie Polaków. Oto ludzie szlachetni i oświeceni zaczynają się organizować wokół osób, które władzę traktują jako służbę ludziom, współobywatelom, współbraciom. Nie przypadkowo oczy zwracają się w kierunku Słupska, Wadowic, Częstochowy, gdzie Polacy wybrali kandydatów nowej generacji, nie obciążonech przeszłością, nie skażonch aferami. Witam Nowy Rok - 2015. ROK NADZIEI. Nadzieja nigdy nie umiera.
Subskrybuj:
Posty (Atom)