poniedziałek, 1 czerwca 2015

CHŁOPCY SzaluPOwcy

 Polskim dzieciom cierpiącym biedę, dzieciom głodnym i poniżonym przez rządy Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnicta Ludowego, w Dniu Dziecka, życzę odmiany losu i sytej przyszłości. Jeśli wasi rodzice nie dadzą się zwieść obiecankom oszustów możecie poznać smak życia dostatniego.
  Piszę "jeśli wasi rodzice nie dadzą się zwieść...", bo oto po klęsce neoliberałów na świecie i wreszcie w Polsce, natychmiat nad Wisłą pojawili się chłopcy szalupowcy z panem Ryszardem Petru na czele, którzy obiecują świetlaną przyszłość bankierom, bo są ich przedstawicielami, a wszym rodzicom spadną ochłapy z banksterskich stołów. Stary to chwyt, stosowany od czsów Kongresu Liberalno Demokratycznego, gdy lud oszukany zaczął głosić, że "liberały to aferały". Po każdej kompromitacji zmieniano nazwę partii. Teraz, gdy notowania autorów afer nie wyjaśnionych i nie ukaranych, lecą na łeb na szyję, pojawia się na scenie "Nowoczesna PL". Wielu skorzysta z szalup tej partii, a my biedni znowu zostaniemy oszukani. Hasła partii banksterów są chwytliwe. Pragną znieść finansowanie partii z pieniędzy budżetu państwa, bo banksterzy i bogacze im pomogą. Ja też jestem za likwidacją finansowania partii i kościołów (finansowania kościołów) "Nowoczesna PL" się nie domaga. Jestem za likwidacją finansowania partii, ale na określonych zasadach. Dotychczasowe konta partii zostają przejęte przez państwo, a pieniądze przeznaczone, w całości, na biedne dzieci. Wszystkie partie startują z punktu "0"! Ustawa precyzyjnie określa, z jakich źródeł partie mogą czerpać fundusze. Przede wszystkim z własnej działalności gospodarczej.
 Zanim pojawili się chłopcy szalupowcy pan, Paweł Kukiz ogłosił, że zbawi Polskę przy pomocy JOW-ów. Odgrzał stare hasło Platformy Obywatelskiej i łatwowierni mu uwierzyli. Nie zbawi. JOW-y to w polskich warunkach stare oszustwo.Przykład, jeśli w okręgu jednomandatowym wystartuje pięciu kandydatów różnych partii, a w tym oręgu 1000 uprawnionech odda swoje głosy i jeden z kandydatów zdobędzie 21 procent głosów, czterej pozostali podzielą między siebie pozostałe 79 procent głosów, to 79 procent wyborców nie będzie miało swojego przedstawiciela w sejmie! Pan Paweł Kukiz proponuję nam demokrację mniejszościową, popieraną przez bogaczy i banksterów. Ja, na taką demokrację nie dam się nabrać. Nie posądzam pana Kukiza o złe intencję, co najwyżej o brak politycznej wiedzy. Pan Petru natomiast świadomie spuszcza szalupy dla tonącej Platformy Obywatelskiej.
 Dzieci biedne i umęczone, mruga do Was iskiereczka nadziei, może ona jesienią rozświetlić Wasze życie, ale pod warunkiem, że rodzice nie dadzą się zwieść pięknym obietnicom, sezonowych polityków. Współczuję Wam biedne dzieci, wiem co to bieda i głód, głodem,nędzą i poniżeniem obdarzyli mnie Niemcy za Hitlera, dlatego życzę Wam z całego serca, aby Polacy Wam tych plag oszczędzili.

sobota, 30 maja 2015

NADEJDZIE JEDNAK DZIEŃ LEWICY

Jeszcze nie opadł kurz emocji po wygranej pana Andrzeja Dudy i euforia zachwytu po sukcesie pana Pawła Kukiza, który wygrzebał na politycznym śmietniku platformerskie hasło jednoosobowych okręgów wyborczych i przy pomocy JOW-ów obiecuje zbawić III RP, a już, jak grzyby po deszczu powstają nowe kanapy lewicowe : WiR, ŚWiR, Andrzej Celiński tworzy partię niezależną od Ruskich, profesor Jan Hartman zamierza stworzyć własną partię, wieść gminna niesie, że Ryszard Kalisz i Andrzej Rozenek usiłują powołać LSK - Lewicę Salonowo Kawiorową, zaś Grzegorz Napieralski poszukuje chętnych do LPDU - Lewicowej Platformy Działaczy Upadłych. Nie wiadomo co nam przygotuje pan Janusz Palikot lewitujący zwolennik maryśki. Słuch o nieboraku zaginął, pewnie na Dzierwanach buduje nową kapliczkę. Podobno panowie Leszek Balcerowicz i Ryszard Petru sposobią się do stworzenia Nowoczesnej PL. Czyżby Soros z Sachsem opracowali nowy plan transformacji dla polskiej gospodarki?
  Gdy tak wrze w polskim kotle, pionier podstępnych nagrań, pan Adam Michnik w swoim organie pod nazwą "Gazeta Wyborcza" głosi, że najgroźniejszym człowiekiem dla neoliberalnej wolności jest Leszek Miller i SLD. Od tej pory notowania SLD spadły do 3 % i wiadomo, że partia Millera w wyborach jesiennych przegra z kretesem. A to dlatego, że lider SLD, sugeruje "Gazeta Wyborcza", sprzeniewierzył się pamięci Barbary Blidy i zamierza kolaborować z PiS.
  Po sukcesie Kukiza wielu z nas uwierzy w rozsiewane brednie. Ja nie wierzę. Wręcz przeciwnie, jestem przekonany, że  zwycięstwo Andrzeja Dudy otwiera przed SLD nową szansę. W tej sytuacji tylko samobójcy zmienialiby swojego lidera, do czego na szczęście nawołuje niewielu. Leszek Miller popełnił sporo błędów, kto z krytyków błedów nie popełnił niech rzuci we mnie kamieniem. SLD powinno szybko przedstawić program (ofertę) dla pokrzywdzonych przez neoliberałów. Tylko SLD może zatrzymać prawicę (PiS i PO) do przejęcia w Polsce całkowitej władzy. Paweł Kukiz, głosząc prawicowe hasła tego nie uczyni, będzie takim samym oszustwem jak Ruch Palikota.
  Do wyborów mamy jeszcze kilka miesięcy. Zamiast emocjonalnych ocen powinniśmy przeprowadzć chłodną kalkulację czy pogrzebanie SLD będzie dla nas, naszych bliskich i Polski korzystne czy  przez następne cztery lata będziemy żyć wedle przykazań prawicy, pracować na umowach śmieciowych, wzbogadzać naszą pracą obce kraje, miesiącami czekać w kolejkach do lekarzy specjalistów i za takie życie kochać prawicowo-neoliberalną władzę. Koalicja PiS - PO jest bowiem w realnym zasiegu.
 
 

wtorek, 26 maja 2015

BEZ ZŁUDZEŃ

„To nie sztuka zabić kruka,
ani sowę trafić w głowę,
ale sztuka całkiem świeża,
trafić z Bezdan do Nieświeża”
Do dziś historycy spierają się kto jest autorem tego wierszyka. Niektórzy twierdzą, że sam Józef Piłsudski wielu, że inny autor, który kąśliwie ocenił wizytę socjalistycznego bojowca z Bezdan u arystokratów w Nieświeżu, zawarł z nimi pakt i wysiadł z czerwonego tramwaju na stacji niepodległość.
 Nie zamierzam pisać w tym miejscu o historii. Przywołałem ten wierszyk, by przypomnieć, że zapoczątkowana przez socjalistę Piłsudskiego zmiana poglądów trwa do dziś dnia, z tą tylko różnicą, że wspólcześni lewicowcy wysiadają z czerwonych tramwajów na przystanku DOBROBYT. Mam na myśli Aleksandra Kwaśniewskiego, Włodzimierza Cimoszewicza i wielu im podobnych. Do zaszczytów i fortun doszli oni dzięki własnym talentom, ale pomogło im także poparcie milionów ludzi, którzy im zaufali i wsparli kartką wyborczą. Dziś byli lewicowcy bez żenady popierają prawicę, wspomagają rozbijanie lewicy i bezlitośnie recenzują partię, której tak wiele zawdzięczają. Zgodnie i demonstracyjnie poparli kandydata Bronisława Komorowskiego, człowieka, który wraz z PO wpędził miliony obywateli  w biedę, po przegranej wycofał się z obietnic w sprawie zmian emerytalnych, ale nie zrezygnował z referendum w sprawie JOW i finansowania partii. Skorzystał z deski ratunkowej rzuconej przez Kukiza.
 Piszę o tym, bo lewica znalazła się w trudnej sytuacji. Może się zdarzyć, że nie będzie miała swojej reprezentacji w przyszłym Sejmie. "Gazeta Wyborcza" już zaatakowała Leszka Millera, oskarżając go o to, że popiera PiS, które przyczyniło się do śmierci Barbary Blidy. "Gazeta Wyborcza" nie krytykuje Platformy Obywatelskiej, partii, która przez ponad siedem lat nie zrobiła nic, by ludzi, którzy do tej śmierci doprowadzili postawić przed Trybunałem Stanu.
 
 

czwartek, 21 maja 2015

ŻADEN

 Pani Monice Olejnik gratuluję gestu z chorągiewką PO, postawiła ją na właściwym miejscu. Panu  Bogdanowi Rymanowskiemu słowa uznania za rzeczowe pytania. Pani Justyna Pochanke manieryczna i emocjonalna.
 Kandydaci w kwestiach krajowych jako tako. Natomiast odpowiedzi na temat polityki zagranicznej dno dna. Czyli całkowita kompromitacja. Dlatego oddam głos nieważny!
 Czytam, że lepiej wybrać mniejsze zło. Nie podzielam takiego wyboru. Zło jest zawsze złem, nawet to mniejsze. Ktoś inny twierdzi, że skoro trzeba wybierać między dżumą a cholerą wybiera dżumę. Obie choroby przynoszą śmierć. Dlatego korzystam z przysługującego mi prawa obywatela i oddaję głos nieważny.

niedziela, 17 maja 2015

ODDAM GŁOS NIEWAŻNY

Debata kandydatów na prezydenta, przygotowana profesjonalnie, wpłynęła na mnie przygnębiająco. Oto dwaj panowie ubiegający się o najwyższy, honorowy urząd w państwie bez przerwy naruszali regulamin ustalony przez ich sztaby wyborcze. Nie mieścili się w czasie zadawania pytań, łamali czas przewidziany na wypowiedzi. Tak postępują ludzie nieopanowani, pozbawieni wewnętrznej dyscypliny. Przerywali sobie wzajemnie, częściej pan Bronisław Komorowski, którego zdenerwował kilka razy pan Andrzej Duda. Andrzej Duda powołał sie parę razy na Jana Pawła II, szukając u świętego wsparcia swojej argumentacji, a Bronisław Komorowski chwalił się swoim doświadczeniem i zasługami w walce z komuną. Banały, banały, banały.
Obaj kandydaci pragną ściągnąć do Polski obce wojska, ale nie powiedzieli dlaczego, kto zagraża III RP. Ściąganie obcych wojsk ma umocnić polską suwerenność.
  W słowie końcowym kandydat Komorowski straszył PiS-em, a kandydat Duda nudził patriotyzmem.
Wielu wyborców zagłosuje z pewnością na mniejsze zło, z bojaźni przed PiS-em. Ja się PiS-u nie boję, bo nie kradnę, nie oszukuję. Wolałbym, aby wygrał kandydat PiS-u, bo prezydent zasługuję na skarcenie przez obywateli za pychę i nijakość. Przegrana pana Komorowskiego będzie przestrogą dla pana Dudy, że Polacy za pięć lat mogą go ukarać i żaden święty mu nie pomoże.
 Do urny wrzucę głos nieważny, bo kandydaci nie spełniają moich oczekiwań.

piątek, 15 maja 2015

MEDIA ZIGNOROWAŁY

 Media nie poddały gruntownej analzie wyników pierwszej tury wyborów prezydenckich. Zaszokowne wygraną Andrzeja Dudy i dwudziestoma procentami głosów zdobytych przez Pawła Kukiza przeszły do porządku nad frekwencją.
  Tymczasem tylko 48 procent obywateli wzięło udział w wyborach, co świadczy o tym, że Polska pękła. 52 procent Polaków zostało w domach. Był wśród nich Włodzimierz Cimoszewicz, powiedział w ten sposób, że w drugiej turze zagłosuje na Bronisława Komorowskiego. Ilu obywateli zachowało się podobnie? Zakładam, że dwa procent. Połowa obywateli III RP nie skorzystała ze swojego prawa! To groźne zjawisko dla przyszłości państwa, nawet takiego, które istnieje tylko teoretycznie. Zbierają plony głosiciele ciepłej wody.
  Drugie groźne zjawisko to 20 procent uzyskane przez Pawła Kukiza. Jego głównym hasłem wyborczem były JOW-y, lekarstwo na nędzę, bezrobocie, umowy śmieciowe, złą służbę zdrowia, fatalne szkolnictwo, klerykalizację kraju. JOW-y wymyśliła Platforma Obywatelska, dlatego Bronisław Komorowski w szalonym tempie zamierza przeprowadzić, na ten temat, referendum. Gdy wygra to referendum Paweł Kukiz nigdy nie znajdzie się w Sejmie, bo wybory wygra  partia wspierana przez bogaczy czyli Platforma Obywatelska. Czy Paweł Kukiz, popularny i lubiany artysta, zdaje sobie z tego sprawę? Podziwiam jego wynik i styl, jakim uwiódł 20% wyborców, łatwowiernych i bezkrytycznych, którzy nie odróżniają plew od ziarna.
 

środa, 29 kwietnia 2015

TEST OGÓRKOWY

Ten test tylko z pozoru dotyczy pani dr Magdaleny Ogórek, kandydatki SLD na prezydenta. Jedynej kandydaki związanej z lewicą. Proponuję test dla Ciebie, dla mnie, dla nas. Od NAS, od naszego zachowania 10 maja 2015 roku będzie zależeć w jakim państwie przyjdzie nam żyć i pracować.
Media neoliberalne, prawicowe i polskojęzyczne wybory już rozstrzygnęły.W drugiej turze, głoszą, spotkają się (Bronisław Komorowski i Andrzej Duda) ze wskazaniem na Komorowskiego. Ty, ja, My możemy sobie darować głosowanie, już w pierwszej turze, bo jedyna kandydatka lewicy nie zdobędzie więcej niż 4 % głosów.
Skoro tak to my, lewicowcy wykorzystajmy 10 maja 2015 do przeprowadzenia testu. Zamiast na zieloną trawkę pójdźmy do lokali wyborczych. Na jedną chwilę porzućmy urazy, animozje i ambicje. Wykorzystajmy wybory, aby się policzyć. Możemy to uczynić oddając głos na kandydatkę SLD. Pokażemy w ten sposób neoliberałom i prawicowcom czy jest nas dużo, czy siedząc w domu na kanapach i kanapkach nie stanowimy żadnej siły.
Jeśli okaże się, że jest nas bardzo wielu to wywrzemy presję na licznych liderów lewicowych i zmusimy ich, by się z sobą porozumieli i utworzyli jedną silną partię. Władze naczelne lewicowej partii wybierzemy w powszechnych wyborach, przeprowadzonych w Internecie.
W kapitalizmie nie ma nic za darmo, dlatego każdy kto zechce wstąpić do partii lewicowej musi wpłacić, na konto, wpisowe. Pieniądze w ten sposób zgromadzone będą przeznaczone nie na ciepłe pensyjki, a na sfinansowanie dziennika, pisma lewicowego o krajowym zasięgu. Pismo już istnieje ("Dziennik Trybuna"), ale ledwo dyszy z braku pieniędzy.
Pani Magdalena Ogórek, wyśmiewana i poniżana przez mendia, może stać się zaczynem wielkiego, nowoczesnego ruchu ludzi o lewicowej orientacji politycznej.