sobota, 31 grudnia 2016

ROK JAK BARANI SKOK

Kiedy już Prezes stworzył rząd pani Beaty Szydło ruszył dziarsko do rozwijania demokracji. Zaczął od Trybunału Konstytucyjnego co spotkało się ze spontanicznym protestem obywateli. Niechcący prezes - reformator stworzył KOD, który miast zbudować barykady zaczął maszerować ulicami Warszawy. 
Ani się obejrzeliśmy, jak nam prezes przebudował prokuraturę, dając panu Zbyszkowi władzę wręcz bezgraniczną, media publiczne przemienił w narodowe, o reformach pana Antoniego w wojsku nie wspominam. Ku zadowoleniu gawiedzi wysmażył ustawę dezubekizacyjną i w ten sposób upodlił i postraszył tych obywateli, których życiorysy są związane z Polską Ludową. Udało się Prezesowi sparaliżować nie tylko Trybunał Konstytucyjny, ale Sejm podzielić w taki sposób, że będzie mógł w Sali Kolumnowej zmienić konstytucję, przy śpiewie kupletów pani posełki Jolanty Muchy.
Zmiany ustrojowe są już widoczne gołym okiem. We Wrocławiu sąd niezawisły skazał patriotę, który spalił kukłę Żyda na 10 miesięcy bezwzględnego więzienia. Prokuratura podległa panu Zbyszkowi natychmiast wystąpiła w obronie skazanego, dziesięć miesięcy za spalenie kukły uznała za karę zbyt surową, gdyby patriota spalił żywego Żyda to co innego. Znaczy to tyle, że teraz złoczyńcy nie muszą opłacać adwokatów, bo będą ich bronić prokuratorzy. Można mieć nadzieję, że uda się panu Zbyszkowi tak przebudować sądy, że już niedługo będą wydawać wyroki zgodne z zapotrzebowaniem Prawa i Sprawiedliwości.
Aby mnie nikt nie posądził o krytykanctwo dodam, że rząd pana Prezesa kierowany przez panią Beatę Szydło pomógł rodzinom najbiedniejszym wypłacając 500 złociszy na bachorka, emerytom też coś skapnęło z kaczystowskiego stołu. Przyznaję, że rząd dzieli sprawiedliwie. Ostatnio wsparł podupadłe rodziny książęce kupując od nich "Damę z łasiczką" z przyległościami, którą rząd Polski Ludowej upaństwowił wiele lat temu.Wynagradza też szczodrze starych kawalerów w złocistych sukienkach z wdzięczności za duchowe wsparcie.
Kończę życząc Paniom i Panom, by w 2017 roku nie opuściła ich nadzieja.
O Roku...Uff !

czwartek, 22 grudnia 2016

DEMOKRACJA KACZYSTOWSKA ROZKWITA

Od momentu, gdy wkurwiony Stwórca (za skosztowanie jabłka) wykopał z Raju Adama i Ewę człowiek w swojej wędrówce, nie wiadomo dokąd, doczłapał się aż do demokracji. Począwszy od demokracji ateńskiej próbował, zawsze z tym samym skutkiem, różnych form tego niedoskonałego ustroju. W Polsce też mieliśmy liczne demokracje : szlachecką, kapitalistyczną, demokrację ludową i neoliberalną. Teraz żyjemy w demokracji kaczystowskiej, dynamicznie rozkwitającej między Bugiem i Odrą. Jest to najwyższa faza demokracji. Szkoda, że nie wszyscy ją uznają. Brak powszechnej akceptacji doprowadził do walk bratnich w wielkiej rodzinie prawicowej.
Nie wykazał się zrozumieniem  poseł z PO w debacie budżetowej. Wlazł na mównicę i zaczął ni z gruszki, ni z pietruszki : muzyka łagodzi obyczaje. Pan marszałek ocknąwszy się z drzemki pomyślał, co ten młodzieniaszek wygaduje? Muzyka nie jest od łagodzenia tylko do słuchania, nie ma to nic wspólnego z budżetem i przepędził niesfornego z mównicy. Oburzeni kamraci rzucili się na podium i zaczęli okupować fotel marszałka, potwierdzając tym gestem, że pęd do foteli w opozycji jest potężny. Na dobitkę poseł Szczerba, bez zgody marszałka Kuchcińskiego napisał na karteczce, że domaga się wolnych mediów, jakby media narodowe nie były wolne.
Wrogowie prawdziwej demokracji, gorsze sorty, nie doceniają wysiłków kaczystów w doskonaleniu demokracji. Dla mediów lada dzień zostanie oddany specjalny budynek ze wszystkimi wygodami. Marszałek Kuchciński pragnie w ten sposób uwolnić wybrańców narodu od sfory żurnalistów wałęsającej się w kuluarach najwyższej Izby. W nowym pomieszczeniu znają dziennikarze wszelkie wygody, będzie nawet izba wytrzeźwień, wiadomo, żurnaliści płci obojga to w większości ochlapusy.
Konferencje prasowe czynników państwowych też przejdą metamorfozę. Jak będą  przebiegać zademonstrował (21.12.2016)  twórca demokracji kaczystowskiej, sam pan Prezes osobiście. Zasiadł, otoczony kukiełkami, za stołem prezydialnym, wygłosił mowę do żurnalistów i na tym uroczystość zakończył. Do pytań nie dopuszczono. Po co pytania, gdy wszystko jasne.
Przejawem rozkwitającej demokracji kaczystowskiej jest ustawa dezubekizacyjna. Zastosowano karę zbiorową, korzystając z doświadczeń Hitlera, Stalina i innych dyktatorów. No, trochę przesadziłem. Wymienieni wyżej dyktatorzy działali indywidualnie. Posłów PiS-u wybrało 5.711.627 osób. Chcieliście demokracji? No to ją macie.
A bronią żarliwie tej demokracji zastępy policji wspierane przez żandarmerię wojskową.

sobota, 17 grudnia 2016

WYBRAŃCY NARODU MAJĄ KŁOPOT

Pysznią się od początku przejęcia rządów. W mawiają nam, że działają z upoważnienia narodu. A przecież na Prawo i Sprawiedliwość głosowało zaledwie 5.711.627 osób. To nie naród, a ordynacja wyborcza dała im władzę. Butni, postanowili w ciągu jednej kadencji zmienić ustrój państwa, napisać od nowa historię, prawo przystosować do partyjnych potrzeb, zlikwidować wolne media. Zmiany przeprowadzają w aurze walki z komunizmem, wprowadzając zbiorową odpowiedzialność, karzą ludzi, którzy zasłużyli się Polsce, a wielu z ukaranych zdobyło uznanie w państwach demokratycznych.  Zapewnili sobie poparcie hierarchów i poczuli się bezkarni. Gawiedź żądna krwi chętnie ich oklaskuje. 
Wczoraj (16.12.2016) przebrali miarkę i pokazali swoją prawdziwą twarz. Zajadli, mściwi, bezrozumni. nie zdolni do dialogu. Zademonstrowali siłę i butę.Musieli chronić się za kordonami policji. Wczoraj obserwowaliśmy początek ich końca.

czwartek, 15 grudnia 2016

"IKONA WALKI Z KOMUNIZMEM" UMARŁA

Hieny dziennikarskie, ścierwa nieuczciwości, kretyni polityczni, fałszerze historii, zdziczali jaskiniowcy, aferzyści i złodzieje prawicowych formacji politycznych obrażają mnie od rana do późnej nocy. Nazywają mnie "komuchem", gorszym sortem, twierdzą, że moja Ojczyzna, Polska Ludowa, była jednym wielkim obozem koncentracyjnym, a pewien  polski cymbał prawicowy powiedział w Davos na forum międzynarodowym, że komunizm wyrządził Polsce więcej szkód niż hitlerowska okupacja. Tak może powiedzieć tylko wieprz śmierdzący i troglodyta.
Dziś do białej gorączki doprowadziła mnie motylanoga z kurwizji. Informując o śmierci Bohdana Smolenia, cudownego artysty, bezczelny babsztyl oświadczył, że odeszła "ikona walki z komunizmem". Idiotka wkurwiła mnie do białości.
 Bohdan Smoleń był wspaniałym, niepowtarzalnym artystą. Talent jego rozkwitł w Polsce Ludowej, właśnie. Wyśmiewał wady tamtych czasów, wzruszał prawdą swoich piosenek, skłaniał do myślenia i głębokich refleksji. Uwielbiały go miliony. Wśród tych milionów byłem także ja, "komuch", człowiek siódmego sortu, siódmego, bo nigdy nikomu nic nie ukradłem. Ja, "komuch", nie tylko podziwiałem Smolenia, ale rozsławiałem artystę w Polskiej Kronice Filmowej, wielokrotnie zamieszczając relacje z jego i Zenona Laskowika  występów w sławnym kabarecie "TEY". Niech więc żadna ladacznica dziennikarska nie wmawia telewidzom własnych skundlonych poglądów o tamtych czasach! 

wtorek, 13 grudnia 2016

KOMUNA WIECZNIE ŻYWA

W 35 rocznicę wprowadzenia stanu wojennego na ulice Warszawy wyległy dwie zwycięskie formacje prawicowe, by walczyć z "komunizmem", poprężyć muskuły w obronie demokracji i przypomnieć narodowi kto pokonał "komunę". Choć, jak to powszechnie wiadomo "komuna" oddała władzę pokojowo, gdy uznała, że partnerzy okrągłego stołu pokierują państwem lepiej i zachowają się jak ludzie honoru. Dziś można już bez obawy popełnienia błędu stwierdzić, że była to ostatnia pomyłka "komuny"
Obie prawice oskarżają się, że w ich szeregach znajdują się "komuchy". Prawica neoliberalna odkryła na prawicy narodowej prokuratora "komunistycznego", a narodowa prawica  u neoliberalnej wypatrzyła byłego sekretarza KC PZPR. Stąd wniosek, że "komuna" trzyma się dobrze i należy ją bezwzględnie zwalczać. Prawica neoliberalna  występująca pod różnymi szyldami zarzuca, nie bez racji, narodowej, że ta niszczy demokrację i wprowadza dyktaturę. Narodowa, ustami prezesa-naczelnika oznajmiła dziś, że nad Wisłą demokracja rozkwita jak nigdy dotąd. Wspomnę, że prezes-naczelnik otrzymał ( 13.12. 2016) nowy tytuł "demolka Kaczyński".
Na marginesie walki Sarmatów dodam, że w miarę upływu czasu od upadku "komuny" groza jej panowania olbrzymieje, przybywa ofiar i bohaterów. "Złota rybka Putina" (posługuję się określeniem posełki z "Nowoczesnej", pani Karoliny Gusiuk- Pihowicz) czyli sam minister obrony, znany powszechnie pan, Antoni Macierewicz zapowiedział, że zdegraduje generałów Wojciecha Jaruzelskiego i Czesława Kiszczaka. Ten sarmacki wojownik nawet nieboszczykom nie przepuści!
Wracając do Prezesa-Naczelnika-Demolki przypominam wszem krytykom, że powiedział on, iż w Polsce nastąpił największy na świecie rozkwit demokracji. W związku z tym zapowiedział, że sprawy z opozycją trzeba uporządkować. Popieram. ORDNUNG MUSS SEIN!

wtorek, 6 grudnia 2016

DEMOKRACJA KONTROLOWANA PISIOWATA

Pamiętacie, jak nie tak dawno wpadł do Warszawy prezydent największego mocarstwa świata i delikatnie wspomniał o demokracji i jej walorach? Media neoliberalne podniosły wrzawę, że pan Barack Obama ostrzegł polskiego prezydenta, by nie naruszał konstytucji. Wtedy pan Jarosław Kaczyński, prezes-naczelnik oznajmił, że Prezydent USA nie upominał nikogo, bo w Polsce jest najlepiej na świecie rozwinięta demokracja, a jakiś pisiu z piątego rzędu wypalił, że żaden Amerykanin ze swoją dwustuletnią tradycją demokratyczną nie będzie nas pouczał, bo u nas demokracja panuje od Mieszka I, który suwerennie podjął decyzję i demokratycznie ochrzcił Lechitów. Ja się z tym zgadzam i popieram. U nas demokracja rozkwita, jak nigdy dotąd, wystarczy dać za przykład spacery urządzane przez KOD po naszej pięknej stolicy, której swego czasu prezydentował śp. Lech Kaczyński. Nie dość, że spacerowiczom nikt nie przeszkadza, to jeszcze rząd pisielców zapewnia im ochronę i bezpieczeństwo. Ale kodowcy nie mogą w nieskończoność utrudniać życia ludowi bohaterskiej stolicy. Dlatego Sejm wybrany przez naród uchwalił ustawę. Ustawa jest najbardziej demokratyczna na ziemskim globie i do chaosu wprowadza ład i porządek.
Gdy ustawę podpisze (nie takie ustawy już podpisywał klęcząc) pan prezydent porządek zostanie przywrócony, a nawet rozwinięty. Spróbuję uprzedzić wydarzenia. Po wprowadzeniu ustawy przyjeżdża do pani Beatki Kempy, szefowej kancelarii niejaki pan Mateusz (Mateuszów u nas dostatek) Kijowski, pierwszy kodowiec nad Wisłą, by poinformować panią Beatkę, że jutro w Alejach Ujazdowskich staną namioty. Rozmowa przebiegnie mniej więcej tak:
- Kijowski : przybyłem, by panią minister poinformować...
- Kempa : panie Mateuszu, chwileczkę, w gorącej wodzie się pan wykąpał? Proszę siadać, kawusi się pan napije, a może koniaczku? Ciasteczka mam kruchutkie z firmy "Solidarność" w Lublinie. Nie skosztuje pan, Mateuszku? A koniaczki mam różniste Martell, Hennessy, Camus, Courvoisier. Do jakiego pan przywykł?
- Kijowski : dziękuję
- Kempa : no widzi pan...w czym mogę pomóc?
- Kijowski : pragnę poinformować, że jutro rozstawiamy namioty...
- Kempa : widział pan te trzy osoby, które przed pana wejściem opuściły mój gabinet? Jutro właśnie rozbiją tu namioty i będą popierać premierkę pana Jarosława. Ustawy pan nie czytał Mateuszku. Teraz kto pierwszy, ten lepszy.
- Kijowski : wobec tego na Krakowskim Przedmieściu...
- Kempa : nie dacie rady, tam na stałe będą manifestować smoleńczycy. Ustawa im powierzyła to miejsce.
- Kijowski : jest dużo miejsca na Placu Bankowym...
- Kempa : place zarezerwował Kościół - Matka Nasza, na procesje i imprezy opłatkowe. Dziwi się pan, Mateuszku? 95 procent obywateli to katolicy, im się w drugiej kolejności po rządzie należy.
- Kijowski : będziemy zmuszeni...
 - Kempa : nikt pana do niczego nie zmusza. Poradzę panu, Mateuszku, po dobroci, bo panu dobrze z oczu patrzy. Po co włóczyć się po mieście po próżnicy? Łazicie, obuwie zdzieracie i nic z tego nie wynika. Zajmijcie się czymś pożytecznym. Dobro rozsiewajcie, jak Ojciec Rydzyk, po całym kraju naszym demokratycznym.

poniedziałek, 5 grudnia 2016

CZYHAJĄ NA PANA PREZYDENTA?

Kilku przyjaciół namawia mnie bym nie oglądał "TVPiS". Przykro mi bardzo, ale nie mogę spełnić oczekiwań. Nie przyłączam się też do tych, którzy domagają się zamknięcia Radia Maryja i telewizji Trwam, wszak obie te placówki, wedle pewnego prezesa, rozsiewają po całym kraju dobro, a moim skromnym zdaniem szerzą tolerancję i zaszczepiają nowoczesne poglądy. Polska jest jeszcze krajem demokratycznym więc takie apele nie mają sensu i dowodzą skłonności autorytarnych. "TVPiS", a jak kto woli Kurwizję oglądam, by dowiedzieć się o wydarzeniach, których neoliberalne media nie podają. Tak np. dowiedziałem się z Kurwizji, że samolot Prezydenta, pana Andrzeja Sebastiana Dudy, którym  peregrynował do Wrocławia miał awarię. Na szczęście już po wylądowaniu. Nie zahaczył, jak z tego wynika o brzozę, nie było mgły i nie wybuchła na pokładzie puszka z parówkami. Niepokoi mnie dość dziwny zbieg okoliczności. Nie tak dawno, gdy głowa państwa brała udział w uroczystościach kościelnych, służby chroniące pierwszego Obywatela zapuszkowały osobnika, pałętającego się w świątyni w sposób podejrzany. Uratowała nieszczęśnika strzykawka wypełniona wodą święconą, którą miał przy sobie.  Powszechnie wiadomo, że woda święcona służy do przepędzania złego, a nie do polewania  pana prezydenta. Pan prezydent jest człowiekiem pobożnym co demonstruje przed narodem. Żadna głowa państwa w Europie, a nawet na świecie nie klęczy tak pięknie i z takim oddaniem oraz skupieniem, jak prezydent Duda. Pada na kolana nie tylko przed prezesem, ale przede wszystkim przed kardynałami, arcybiskupami i biskupami. Czy ktoś widział, aby najzwyklejszy, prosty biskup , kardynałów wykluczam, klęczał przed panem prezydentem, mnie się nie udało takiej sceny ujrzeć na oczy własne, nawet w Kurwizji.
Jako obywatel super demokratycznej Polski, tak już mam, że niepokoje się o pana prezydenta, wydaje mi się bowiem, że siły piekielne czyhają na niego, usiłując pozbawić naród, bogobojny i cnotliwy prawdziwego przewodnika, na drodze ku szczęśliwości powszechnej i niebiańskiej.