Władze nadwiślańskie, wybrane przez naród (na PiS głosowało 5.711. 627) obywateli, rozswawoliły się niemożebnie. Marszałkowie wysokich izb Sejmu i Senatu oraz premierka rządu wyeksportowana do Brukseli, gdzie ją bez przerwy wraże siły prześladują, polubili latanie bezgranicznie. Marszałek Sejmu woził rządowym samolotem nie tylko żonkę ukochaną, ale cioteczki i kuzynki oraz koleżków najróżniejszych. O zamrożonych medykamentach nie wspominam. Marszałek Senatu obwoził latającą bryką państwową wnuczęta i rodzinkę. Chciałbym mieć takiego dziadka.
Premierka latała armijnymi samolotami do grodu Kraka i chyba tylko, dlatego minister Macierewicz nie zbombardował Moskwy.
Wrzawa podniosła się w mediach z tego powodu, do tej pory między Bugiem, a Odrą niespotykana. Oszczędzę Paniom i Panom wyliczanie grzechów popełnionych przez kaczystów.
Ja, zwykły suweren, czyli nikt stwierdzam, że takiego kurewstwa nie ma w żadnym innym państwie. Oto prezydent PiS - republiki ułaskawia człowieka niewinnego, a prezes PiS wysyła na zieloną trawkę marszałka, który nie naruszył prawa!
Pomożemy im odlecieć?
czwartek, 8 sierpnia 2019
środa, 7 sierpnia 2019
PANIE MARSZAŁKU KOCHANY
Dopadli Pana Marszałka żurnaliści, doktorzy nauk i
profesorowie gorszego sortu i dowalają za pańską pracowitość i gorliwość.
Krytykują Pana, niewdzięcznicy, za to, że uchwalał Pan ustawy w dzień i w nocy.
W nocy, bo żonka na Podkarpaciu i w oddali. Zamiast przytulanek itd. płodził
Pan ustawy, nie ganiał za Ukrainkami. Jako członek przez naród wybrany i
wyniesiony pod niebiosa dawał Pan przykład miłości do rodziny i małżonki
czcigodnej. Pozbawieni chrześcijańskiej cnoty, krytycy bezbożni, mają Panu za
złe, że wysłał pustym aeroplanem żonkę do Warszawy. Gdyby Pan wysłał niebogę do
diabła chwaliliby Pana bez przerwy. Błagam, niech Pan Marszałek Kochany nie
traci nadziei. Jestem przekonany, że znajdzie Pan ukojenie i zrozumienie u pana
arcybiskupa Jędraszewskiego, bo to pasterz bogobojny o mentalności przed
biblijnej.
Panie Marszałku Kochany mamy teraz sezon ogórkowy,
może Pan spać spokojnie. Pan Prezes gazet nie czyta, telewizji nie ogląda,
radia nie słucha. Włos Panu z głowy nie spadnie. Co daj Boże. Amen.
Nie ma sprawiedliwości Panie Marszałku. Pan Adam Małysz latał i latał i go za to kochamy, a Pana za latanie krytykują. Takie to prawo i sprawiedliwość.
czwartek, 1 sierpnia 2019
ZAGRYWKI GRZEGORZA SCHETYNY
Wszyscy chcą ze
Schetyną. Widzicie Państwo tę kolejkę członków SLD, których Schetyna umieści na
własnych listach? Mówił o tym pan Grzegorz w TVN 24. Członkowie SLD wprost lgną
do Schetyny.
Pierwszy w kolejce - Grzegorz Napieralski. Dawno,
dawno temu usunięty z SLD.
Drugi w kolejce Tadeusz Ferenc,
prezydent Rzeszowa, usunięty niedawno z SLD za zakaz Marszu Równości. Trzeci
w kolejce były marszałek Sejmu Jerzy Wenderlich. Z buźki pana Schetyny radość
tryska. Ale okazuje się, taki nadszedł komunikat z Torunia, że pan Wenderlich
będzie kandydował do Senatu z listy Lewicy. Drobna wpadka lidera PO, nie
zostanie przez zwykłego człowieka zauważona.
No i pani Katarzyna Piekarska,
występuje z SLD i zaczyna karierę w Platformie Obywatelskiej. Życzę
sukcesów. Platforma Obywatelska ma ogromne doświadczenie w podkupywaniu ludzi z
SLD i nie tylko. Przykład Nowoczesnej jest tego najlepszym przykładem
Lisi uśmieszek nie schodzi z buźki pana Schetyny, gdy
mówi, że walczy z PiS.
Może się zdarzyć, że jesienią powstanie koalicja PiS -
PO. Nieprawdopodobne? A jednak możliwe.
czwartek, 4 lipca 2019
NIEPRAWDOPODOBNE, a jednak..."ORANGE"
Pod koniec czerwca wysłałem do ORANGE list polecony,
prosząc o nieobciążanie mojego konta opłatą za usługę, z
której nie korzystam. Orange listu nie przyjął.
Choć przyjął list wspólnoty mieszkaniowej wysłany pod ten sam adres wcześniej,
w którym prosiliśmy o założenie światłowodu w naszym budynku.
Żyję na tym
świecie 88 lat, wysłałem w tym czasie tysiące listów do różnych osób i
instytucji i nie zdarzyło się, by listu nie przyjęto. ORANGE ma czarną listę
klientów, których nie lubi, a może posiada urządzenie pozwalające odrzucać
listy, w których klienci domagają się zwrotu pieniędzy? Nie wiem. Wiem
natomiast, że nie sposób dodzwonić się na bezpłatny telefon 19393, bo „inteligentny
informator” mataczy, miast informować. A doradcy żądają od klienta wprowadzania
kodów i haseł, po to, by korzystać z telefonu płatnego.
Umowy z ORANGE
zerwać nie mogę, bo zapłacę wysoką karę, by wyrwać się z łap niesolidnej firmy.
Zdziwiony
awizem udałem się na pocztę, by odebrać „zwrot” czyli własny list. którego
ORANGE nie przyjął. Na poczcie nowe
zaskoczenie. Aby odebrać zwrot listu poleconego trzeba zapłacić. Kto to
wprowadził? Pan premier Mateusz Morawiecki? A może jest to forma dopłat do
„Kuchni Matki Boskiej” lub „Kuchni Jezusa”, które źle na poczcie się sprzedają?
Bóg jeden wie.
W tym miejscu
ciśnie się na usta pytanie zadane dawno temu innemu premierowi: panie premierze
jak żyć? Nie zadam tego pytania panu premierowi Morawieckiemu, bo wiem, jak
żyć. Pytam zatem, dlaczego w państwie demokratycznym klient -obywatel ma
mniejsze prawa niż firmy i korporacje? Kto wprowadził dodatkową opłatę za
zwroty listów?
Będę wdzięczny,
gdy po obejrzeniu zdjęć podzielicie się ze mną,
Panie i Panowie swoimi doświadczeniami.
czwartek, 27 czerwca 2019
WSZYSTKIEMU WINIEN...PUTIN
Poprawność polityczna zdominowała polityków różnej maści, przekonań i wyznań. Dziś dobrze jest postraszyć największym wrogiem Polski panem, Władimirem Władimirowiczem Putinem, prezydentem Federacji Rosyjskiej. Uległ tej poprawności mądry, zrównoważony, inteligentny i doświadczony pan, Janusz Zemke, strasząc w kampanii do Europarlamentu swoich wyborców Putinem. Czy dlatego przegrał?
Sławna dama, prezydentka Gdańska pani, Aleksandra Dulkiewicz, zapewniła, kilka dni temu gdańszczan, że Putin zamierza podzielić, rozbić Unię Europejską. Nie potwierdziła swojego twierdzenia żadnym dowodem, pewna, że obywatele, którym myślenie ból sprawia kupią konfabulację, jak pietruszkę.
W moim ulubionym dzienniku, w TRYBUNIE (środa 26 – czwartek 27 czerwca 2019) wyczytałem, że nie tylko Putin czyha na Unię Europejską, wspiera go bowiem, a ujawnił to nie byle kto tylko sam Eugeniusz Smolar, cytuję: „…Trump i jego administracja traktują Unię Europejską jako przeciwnika i podejmują działania zmierzające do jej rozbicia.” Jeśli dwóch prezydentów najlepiej uzbrojonych państw świata pragnie unicztożit’, zniszczyć UE to czy ktoś jej broni?
Nie ulega dla mnie najmniejszej wątpliwości, że gorliwym obrońcą Unii Europejskiej jest niekonstytucyjny szef Polski pan, prezes Jarosław Kaczyński. Wspiera go w tym zbożnym dziele pan, Mateusz Morawiecki, premier wywodzący się ze starożytnych Greków, Sokratesem to on nie jest, ale rodowód wymyślił sobie szlachetny. Prosić należy Najwyższego (w domyśle Prezesa), aby jego podręczny nie wzorował się na rządach Greków współczesnych, bo doprowadzi Polskę do bankructwa. Sam zaś wyżywi się, dzięki zasobom małżonki i dzięki kardynałowi nie znającemu się na handlu działkami. Tak czy owak, pan Morawiecki z Greków starożytnych chyba się nie wywodzi, ale Greka udaje doskonale.
Sławna dama, prezydentka Gdańska pani, Aleksandra Dulkiewicz, zapewniła, kilka dni temu gdańszczan, że Putin zamierza podzielić, rozbić Unię Europejską. Nie potwierdziła swojego twierdzenia żadnym dowodem, pewna, że obywatele, którym myślenie ból sprawia kupią konfabulację, jak pietruszkę.
W moim ulubionym dzienniku, w TRYBUNIE (środa 26 – czwartek 27 czerwca 2019) wyczytałem, że nie tylko Putin czyha na Unię Europejską, wspiera go bowiem, a ujawnił to nie byle kto tylko sam Eugeniusz Smolar, cytuję: „…Trump i jego administracja traktują Unię Europejską jako przeciwnika i podejmują działania zmierzające do jej rozbicia.” Jeśli dwóch prezydentów najlepiej uzbrojonych państw świata pragnie unicztożit’, zniszczyć UE to czy ktoś jej broni?
Nie ulega dla mnie najmniejszej wątpliwości, że gorliwym obrońcą Unii Europejskiej jest niekonstytucyjny szef Polski pan, prezes Jarosław Kaczyński. Wspiera go w tym zbożnym dziele pan, Mateusz Morawiecki, premier wywodzący się ze starożytnych Greków, Sokratesem to on nie jest, ale rodowód wymyślił sobie szlachetny. Prosić należy Najwyższego (w domyśle Prezesa), aby jego podręczny nie wzorował się na rządach Greków współczesnych, bo doprowadzi Polskę do bankructwa. Sam zaś wyżywi się, dzięki zasobom małżonki i dzięki kardynałowi nie znającemu się na handlu działkami. Tak czy owak, pan Morawiecki z Greków starożytnych chyba się nie wywodzi, ale Greka udaje doskonale.
wtorek, 28 maja 2019
I PO WYBORACH
Jazgot przedwyborczy przerósł moje siły, nie śledziłem
więc, jak dawniej przebiegu kampanii wyborczej. Ale w niedzielę o 20,30
włączyłem TVN 24. Dziennikarze, kamerzyści, sprawozdawcy, operatorzy dźwięku,
oświetlacze dali z siebie wszystko, aby widzów rozweselić. Przez studia
przewinęła się cała plejada autorytetów, profesorów, polityków, zabrakło
głosicieli słowa bożego, a to chyba przez braci Siekielskich. Jak tylko
zakończyła się godzina ciszy w sudio TVN 24 pojawił się jakiś Liroj, konfederat
narodowy, który ględził bez sensu, w roli zwycięscy.
TVN 24 zaprezentowała widzom partie i partyjki różnych
nurtów politycznych i intelektualnych.
Gdy na zaproszenie pierwszej treserki wśród
dziennikarek, pani Moniki Olejnik, pojawił się na ekranie pan Aleksander
Kwaśniewski, umieszczony dwukrotnie pod prezydenckim żyrandolem, w czasach, gdy
lewica rozdawała karty, pomyślałem: były prezydent z pewnością grzecznościowo
powie kilka słów o SLD. Nie powiedział. Zadałem sam sobie pytanie czyżby SLD się
rozwiązał, bowiem do północy słowo – Sojusz Lewicy Demokratycznej nie padło z
żadnych ust ani razu.
Pojawił się
natomiast w sztabie wyborczym Koalicji Europejskiej pan Włodzimierz Czarzasty i
zaprezentował się doskonale. W roli statysty.
wtorek, 21 maja 2019
MURARZ WRACA
Pan Prezes, miłościwie nam panujący wyraził zgodę, by powołać komisję do zwalczania pedofilii, która zajmie się nie tylko pedofilami kościelnymi, ale wszystkimi. Wrócił więc do naszego życia politycznego MURARZ, którego zbolszewizowani komuniści zastąpili BUDOWNICZYM. W ten oto prosty sposób genialny poseł zwyczajny, rządzący 38 milionowym państwem dokonał dekomunizacji i sprawił, iż pojawił się murarz, który w statystykach narodowej pedofilii wysforował się na zaszczytne drugie miejsce, zaraz po sługach bożych, i można mieć nadzieje, że wyprze księży w dniach nadchodzących. Okaże się niebawem, że wśród murarzy, pedofilów jest więcej niż wśród kapłanów.
Co się zaś tyczy składu Komisji Depedofilizacyjnej Murarzy, to moim skromnym zdaniem przewodniczącym powinien zostać żarliwy, cnotliwy, mający ogromne doświadczenie w ujawnianiu prawdy pan, Antoni Macierewicz, wiceprzewodniczący Prawa i Sprawiedliwości. Zagwarantuje On prawidłowy przebieg ujawniania prawdy, a do eksperymentów będzie używał parówek z mięsa zdechłych krów. Przyniesie to budżetowi ogromne oszczędności, które pan premier przeznaczy na zakup ziemi od kościoła panującego, jedynej instytucji, która ma prawo handlować gruntami w Polsce. Kościół, zdobyte w ten sposób pieniądze, przeznaczy na podniesienie emerytur dla zmęczonych życiem księży seniorów, którzy w młodości uprawiali pedofilię.
Szczęść Boże i do roboty!
Subskrybuj:
Posty (Atom)


