poniedziałek, 25 września 2023

BRAWA DLA PANI AGNIESZKI HOLLAND

  Patrioci potępiają Artystkę za to, że obsikała mundur polskiego wojaka, kretyni za to, że nie zrobiła filmu o Wzgórzach Golan, opóźnieni w rozwoju umysłowym bredzą coś o Słowianach. Wątła Kobieta do białości rozwcieczyła ubogie duchem sfery rządzące nad Wisłą i pierwszą dudę w państwie. Ja, zwykły obywatel czyli nikt, składam za to Pani Agnieszcze Holland słowa uznania i wyrażam podziw za wypełnienie roli, jaka spoczywa na artystach.

Nie wypowiadam się o filmie, bo "Zielonej Granicy" nie oglądałem.
Wszystkie reakcje:
Benita Noemi Shmider

wtorek, 19 września 2023

UCHODŹCA

  Pan Jarek przestraszył się wielce

Uszedł z Warszawy wybrał Kielce
Tam się robali nie boją
To nam UCHODŹCĘ wybiorą

poniedziałek, 14 sierpnia 2023

NOWA ELITA RYNSZTOKOWA

 

Z przerażeniem obserwuję wystąpienia prominentnych przedstawicieli kaczystów. Z niespotykaną zawziętością atakują pana Donalda Tuska. Najmniejszy przedstawiciel Nowej Elity Rynsztokowej, ale najważniejszy atakuje Tuska w sposób nikczemny. Wspomaga go długonosy rynsztokowiec ze służalczą gorliwością. O pomniejszych nie wspominam.
W kampaniach przedwyborczych w cywilizowanych państwach świata konkurencyjne formacje polityczne przedstawiają obywatelom swoje wizje przyszłości, krytykują pomysły konkurentów pozwalają sobie na uszczypliwości to prawda. Polska NER nie dyskutuje tylko walczy. Tusk nie jest konkurentem tylko wrogiem, wrogiem Polski. Zamiast argumentów inwektywy. Wielokrotnie na Facebooku wyliczałem błędy Donalda Tuska. Nie zamierzałem głosować na Platformę Obywatelską. Pod wpływem rynsztokowców zmienię swoją decyzję. Panowie Jarosław Kaczyński i Mateusz Morawiecki przekroczyli bowiem granice przyzwoitości. Polak nie powinien oblewać Polaka pomyjami.
Wszystkie reakcje:
Anna Lucas, Żaneta Ratyńska i 7 innych użytkowników
6 komentarzy
1 udostępnienie
Lubię to!
Komentarz
Udostępnij

czwartek, 25 maja 2023

RAKIETA na KONIKU

 Wytworna dama jadąc na koniu wykryła ruską onucę, przepraszam, nie onucę tylko ruską RAKIETĘ. Władze PiS-państwa nazwisko damy utajniły, a dociekliwi, niezależni i wolni żurnaliści nie zadali sobie trudu, by bohaterkę-patriotkę pokazać społeczeństwu.

Nie zareagował też sekretarz generalny NATO, pan JENS STOLTENBERG choć ruska rakieta spadła na terytorium NATO, właśnie. Milczy „wytrawny” dyplomata pan JOSEP BORRELL. Niedoinformowany skorzystałem z okazji. Mój przyjaciel wybierał się do Bydgoszczy i zgodził się bym mu towarzyszył, choć nie ukrywał zdziwienia, że interesuję się ruską rakietą. Zabronił mi tylko zabrać aparatu fotograficznego i smartfonu. Chcesz żeby cię uznano za ruskiego szpiega? Na wszelki wypadek wziąłem ze sobą aktualną legitymację z napisem „Prasa-Press”. Włóczyłem się po okolicy lasu, gdzie spadła ruska rakieta i zadawałem rozmówcom pytanie nie wprost. Nikt nie słyszał o rakiecie. Najczęściej słyszałem: panie posłuchaj pan co mówią i pokazują w telewizji. Dopiero w gospodzie, mężczyzna, około pięćdziesiątki, gdy przysiedliśmy się do stolika oświecił mnie rzeczowo. Widzę – rzekł - że nie służył pan w wojsku, nie był pan nigdy na poligonie Pomyśl pan, nikt nie słyszał huku spadającej rakiety, rakieta nie spowodowała pożaru lasu, odnalazła ją panienka na koniku. Wierzy pan w te pierdoły opowiadane w telewizji?
Wierzę natomiast, że minister obrony Niemiec, pan BORIS PISTORIUS wspiera sercem i Leopardami Ukrainę, niepomny czasów minionych. Wiem natomiast, że ów minister nie zna dowcipu o rozmowie Pani ANGELI MERKEL z panem WŁADIMIREM PUTINEM. Zatem przypominam. Pani kanclerz dzwoni do pana prezydenta FR:
Władimir, mówi pani Angela, nie zgadzam się na defiladę na Krymie.
Na to pan Władimir: wolisz w Berlinie?

wtorek, 18 kwietnia 2023

"IKONA DEMOKRACJI"

 

„ - w 1973 roku w Chile CIA skutecznie pomogła generałowi Augustowi Pinochetowi w obaleniu demokratycznie wybranego prezydenta Salvadora Allende…”

„ - w 1976 roku w sąsiedniej Argentynie USA wsparły zamach stanu, który obalił demokratyczną prezydent Isabelę Perón i pomógł w przejęciu władzy przez prawicową wojskową dyktaturę generała Jorge Videli.”

 Cytaty pochodzą z książki profesora Grzegorza W. Kołodki „ Świat w matni” (str.91)

We wrześniu 1973 roku widziałem w Paryżu i w Meksyku ogromne demonstracje ludności obu stolic przeciw amerykańskiej metodzie krzewienia demokracji.

Nie da się ukryć, że gospodarze Białego Domu lubią dyktatorów w generalskich mundurach wynajmować do budowy demokracji. Wszak demokrację amerykańską stworzyli ludzie po mistrzowsku władający coltami i winchesterami.

Czas szybko biegnie, generałowie krzewiący demokrację stali się niemodni. Właściciele kompleksu zbrojeniowego USA uznali, że do szerzenia demokracji najlepsi są komicy. Ukraińcy pomysł kupili, wybrali komika na prezydenta, który okazał się utalentowanym wojownikiem.

Rzecz jednak w tym, że nawet w Waszyngtonie nie da się z komika zrobić ikony demokracji. Od kilku dni część mediów amerykańskich i światowych zapowiada żałosny koniec komika. Bowiem nawet tak dzielni ludzie jak Ukraińcy zaczynają tęsknić za POKOJEM.

środa, 1 marca 2023

BIDEN, ŻEŁENSKY, PUTIN

 Zdzisława Zegadło - Vozniuk, moja utalentowana znajoma, której posty czytam i podziwiam, tak skomentowała post "JAJA jak CHIŃSKIE BALONY"

"Nie złowiłam clou przekazu. Skoro Biden jest be, to Putin jest cacy. Wyczuwa się, że be jest także Zełeński. Ale w takim razie - co z Ukrainą?"
Zanim odpowiem na pytania pragnę oświadczyć, że
WOJNA NIE JEST NAJLEPSZYM SPOSOBEM ROZWIĄZYWANIA CZŁOWIECZYCH PROBLEMÓW!
Nienawidzę wojny, i nie dlatego, że mnie naznaczyła okrutnie na całe życie. Nienawidzę wojny, bo jako ośmioletni chłopiec we wrześniu 1939 roku widziałem jak żołnierze niemieccy zabili w Kaliszu CZŁOWIEKA - księdza.
Nienawidzę wojny, bo jako czternastolatek, w styczniu 1945 roku, widziałem jak przed wsią Madalin radziecki czołg zmiażdżył CZŁÓWIEKA - SSmana. Pod Liskowem widziałem okopy wypełnione ciałami niemieckich żołnierzy. A wiele lat później, w 1972 roku, na brzegach rzeki Burigangi widziałem TYSIĄCE ludzkich ciał... Często te obrazy wracają do mnie w snach.
Nie widziałem na własne oczy, ele wiem, że od zakończenia II wojny światowej najwięcej ludzi na świecie zabili amerykańscy żołnierze. Prawdą jest, że nie lubię pana JOU BIDENA, prezydenta USA, bo jest on człowiekiem o wielu obliczach. Demonstruje on publicznie swoją wiarę, zademonstrował to nawet w Warszawie, ale przykazań Boga nie wypełnia. Śle na Ukrainę narzędzia zabijania, a BÓG przykazał: NIE ZABIJAJ.
Nie lubię pana WOŁODYMYRA ŻEŁENSKEGO, prezydenta Ukrainy, bo zanim Rosja rozpoczęła Specjalną Operację Wojskową to władze Ukrainy zakazały używania języka rosyjskiego, ukraińskie szwadrony śmierci zamordowały ponad 16 tysięcy Rosjan, a w Odessie spaliły żywcem 48 LUDZI ! Prawda, że kwestia uchodźców (do Polski wjechało 10 milionów ludzi) nie jest moją sprawą tylko Ukraińców, ale prezydent państwa powinien zdawać sobie sprawę, że to dramatycznie osłabia Ukrainę. Na marginesie dodam, że z Renią, moją żoną, natychmiast pośpieszyliśmy z pomocą pieniężną i rzeczową dla Uchoźców. Poznaliśmy małżeństwo (o 12 lat młodsze) od nas. Latem, w parku wielokrotnie, siedząc na ławce rozmawialiśmy o wojnie. Lena i Dmytro są przeciw wojnie. Poznaliśmy młodego Ukraińca z Kijowa z przepiękną dziewczynką, zrobiłem im, za ich zgodą, zdjęcia. Opuścili Kijów przed wkroczeniem Rosjan. Do Kijowa nie wrócą. Marzą o Danii. Poznaliśmy w parku młode małżeństwo. Ona i On siedzieli na ławce, a córeczka bawiła się z polskimi dzięćmi w piaskownicy. Przyjechali do Warszawy już w czasie wojny. Pytam: wypuścili Cię ? Tak, słyszę w opowiedzi, za 5000 dolarów. Nie jesteś patriotą? Nie zamierzam umierać za interesy oligarchów.
Został na koniec pan WŁADIMIR PUTIN, prezydent Rosyjskiej Federacji. Darzę go sympatią. Dokładał wszelkich starań, by uniknąć rozlewu krwi. Podpisał porozumienia mińskie, nie wiedział, że to oszustwo. (Patrz wywiad Angeli Merkel w "Die Zeit"). W obronie swoich radaków rozpoczął Wojskową Operację Specjalną. I tak zaczęła się wojna z amerykańskim hegemonem, o świat wielobiegunowy.
Lubię to!
Komentarz
Udostępnij

środa, 22 lutego 2023

JAJA jak CHIŃSKIE BALONY

 Pan Prezydent największego mocarstwa militarnego świata, po spożyciu, z czcigodną Małżonką, kolacji w normalnej restauracji udał się do BIAŁEGO DOMU. Nie przytulił jednak Damy swojego serca tylko cichcem Biały Dom opuścił i udał się do bazy Andrews, skąd odleciał utajnionym samolotem do bazy…w Rzeszowie. Z Rzeszowa przewieziono pana Prezydenta do Przemyśla. Z Przemyśla pod osłoną nocy (i powiadomieniu o podróży koleją pana Władimira Putina, prezydenta Rosji) pan Joe Biden udał się zwykłym pociągiem, przeznaczonym do przewozu prezydentów, prezesów i premierów, w odwiedziny do swojego przyjaciela w Kijowie, pana Wołodymyra Zelenskego, prezydenta Ukrainy, aby podtrzymać go na duchu i amerykańskim zwyczajem poklepać po ramieniu. W Kijowie panowie prezydenci odbyli spacer po pustym placu, spacer przerwany symbolicznym wyciem syren, symbolicznym, bo samoloty wrednego Putina nie nadleciały.

Brak szczęśliwych tłumów i huraganowych oklasków w Kijowie wynagrodzono panu Prezydentowi USA w Warszawie, na imprezie zorganizowanej na Jego cześć. A gdy zebrani usłyszeli, że pan Zełenski stoi w Kijowie na czele rządu demokratycznego entuzjastyczne wiwaty rozpędziły chmury nad Warszawą. Pewnym dysonansem w czasie pobytu Dostojnego Gościa w stolicy były puste ulice, no nie całkiem, bo funkcjonariusze ubarwiali je żółtymi kamizelkami. Widziałem w swoim życiu wiele pobytów ważnych gości w Polsce. Utrwaliłem na taśmie pierwszą wizytę Jana Pawła Świętego, także wizyty amerykańskich prezydentów, nieskromnie wspomnę, że gratulowali mi amerykańscy dziennikarze. Utrwaliłem też na taśmie przejazd ulicami Warszawy Ukraińca, towarzysza Leonida Breżniewa witanego przez niezliczone tłumy, spędzone przez przebrzydłą „komunę.” Dlatego przejazd Wielkiego Hegemona Wolnego Świata pustymi ulicami, ubarwionymi tylko przez ludzi w żółtych kamizelkach był dla mnie zgrzytem, nie chcę napisać złą wróżbą.
Piętnaście minut temu rozpocząłem 93 rok mojego życia, pamięć mam dobrą i wzrok mnie nie zawodzi. Słuch mi się bardzo pogorszył. Może dlatego w relacjach nie usłyszałem słowa POKÓJ. Cieszy mnie jednak, że Prezydent, który cichcem wyleciał z bazy Andrews wraca do Ameryki, jako BOHATER.